Wczoraj wieczorem indeksy przy Wall Street zadołowały o 3 proc. Silnymi spadkami zakończyły się też notowania w Azji. Nic więc dziwnego, ze już w pierwszym akordzie dzisiejszej sesji WIG20 osunął się tuż poniżej progu 2600 pkt. Udało się z niego wydobyć, ale straty odrabiane są mozolnie, ale bez impetu. Marnym pocieszeniem są niskie obroty, bo choć w teorii tylko wysokie obroty potwierdzają siłę ruchu, to dla wycen portfeli graczu nie ma to znaczenia. A minimalne obroty na większości spółek to przekleństwo dla tych, którzy chcieliby wyjść z rynku.
Wśród blue chipów stosunkowo najlepiej radzi sobie Lotos (więcej o spółce w dzisiejszym wydaniu „PB”). Największa przecena dotyka TVN, PBG, Cersanit, Polnord i Bioton (po ponad 3 proc. w dół).
Jest jednak kilkanaście spółek, których kursy Ida w górę. Na szerokim rynku wyróżniają się m.in. Astarta i NWR, a więc dwa zagraniczne walory, które (jak pisaliśmy w środę w „PB”) idą pod prąd giełdowym tendencjom. Odbija też Próchnik, w którym pojawił się kolejny inwestor z pomysłem na wydobycie firmy z dołka.
O 1,8 proc. spada kurs Erbudu. Dariusz Grzeszczak, prezes spółki, narzeka na łamach „Pulsu Biznesu” na mała ilość zleceń w drogownictwie. Podtrzymuje jednak przy tym chęć zakupu jednej-dwóch podmiotów, działających w tym segmencie. Szef budowlanej firmy twierdzi, że ożywił się eksport – zwłaszcza Niemczech, gdzie pojawiają się duże kontrakty dla grupy.
Do 5 zł (o 2,3 proc.) spada kurs Trakcji Polskiej, która doczekała się pierwszej rekomendacji („kupuj”, cena docelowa 6,40 zł, autor: UniCredit CA IB).
Mocno dołuje Dom Development. Jarosław Szanajca, prezes dewelopera, zmienił plan tegorocznej sprzedaży mieszkań z 2 tys. do 1,5-2 tys. (ale ostatecznie będzie ona raczej bliżej dolnej granicy przedziału). Spółka nie rozważa obniżki cen lokali, chce za to znów budować więcej w segmencie luksusowym.
Do planu realizacji obiektu biurowo-usługowego powraca tymczasem bydgoskie Makrum, firma, działająca w przemyśle okrętowym. Do rozpoczęcia prac potrzeba jednak wielu formalności (m.in. zmiany planu zagospodarowania przestrzennego). Prezes spółki, Rafał Jerzy, szacuje na łamach „Parkietu”, że po uzyskaniu pozwoleń, prace przy budowie kompleksu potrwałyby nawet 4 lata. Szef firmy nie chce jednak szacować potencjalnej wartości nieruchomości. Po 90 minutach sesji handel walorami Makrum jeszcze się nie zaczął.
W gazecie wypowiada się też przedstawicielka Agencji Rozwoju Przemysłu.
Państwowy podmiot nie chce się na razie pozbywać akcji Rafametu (ma ich ponad 46
proc.). „Parkiet” spekuluje, że spółką może się interesować nie tylko klan
Jędrzejewskich (bracia Krzysztof i Leszek mają 12 proc. akcji), ale też inny
inwestor. Kurs Rafametu nie zmienia się (13,85 zł)