WIG20 bije rekord w dobrym towarzystwie

Roman Przasnyski
opublikowano: 05-10-2010, 00:00

Nastroje na większości europejskich parkietów były wczoraj dalekie od optymizmu. Indeksy na głównych giełdach traciły sporo, bez żadnych konkretnych przyczyn. Można więc podejrzewać, że zbliża się korekta. Kontrastowały z tym obrazem jednak rynki, uznawane za bardziej ryzykowne. W Atenach, Istambule, Moskwie i Warszawie byki miały się całkiem dobrze, a wskaźniki szły w górę. WIG20 ustanowił kolejny rekord, sięgając 2634 punktów. Optymistów nie speszyła publikacja gorszych danych zza oceanu, gdzie zamówienia na dobra trwałe wzrosły słabiej niż się spodziewano. Rozczarowały także zamówienia w przemyśle. Jaśniejszym punktem okazał się rynek nieruchomości, gdzie indeks umów kupna domów wzrósł o 4,3 proc., wobec oczekiwanych 3 proc.

Początek poniedziałkowej sesji na warszawskiej giełdzie stał pod znakiem niezdecydowania inwestorów. Wskaźniki zaczęły dzień w pobliżu piątkowego zamknięcia. Indeks największych spółek najpierw nieznacznie tracił, by chwilę później wyjść na mały plus. Szybko jednak poddaliśmy się nastrojom panującym na głównych parkietach europejskich i podążyliśmy ich śladem. W efekcie WIG20 już po półgodzinie tracił 0,7 proc. Na początku dnia najmocniej, bo aż o 2 proc. zniżkowały akcje PKN Orlen. Po około 1,5 proc. w dół szły też papiery Lotosu i Telekomunikacji Polskiej. Spośród największych spółek papiery zaledwie 4-5 zdołały się przed południem utrzymać na plusie. Wśród nich liderem były papiery Pekao, zyskujące niemal 1,5 proc. przy najwyższych na rynku obrotach. Sporym powodzeniem cieszyły się także akcje PKO, jednak ich cena pozostawała bez zmian. Wczesnym popołudniem indeksowi udało się wyjść nad kreskę. Zawdzięczał to zwiększeniu skali zwyżki akcji Pekao do 4 proc. oraz redukcji przeceny papierów PKN Orlen. Ostatecznie WIG20 zyskał 0,87 proc. Na minusie przekraczającym 0,1 proc. zakończył dzień sWIG80. Obroty wyniosły prawie 1,9 mld zł.

Podsumowując, nasz rynek znów szedł pod prąd tendencjom panującym na głównych parkietach europejskich. Od rana wykazywał względną siłę, zniżkując znacznie mniej niż inne giełdy. Radość z tej siły mącą jednak nieco dwie okoliczności. Po pierwsze, znaleźliśmy się w towarzystwie także rosnących wskaźników w Atenach, Istambule i Moskwie. To przypomniało nam, do jakiej grupy wciąż jesteśmy zaliczani. Po drugie, WIG20 zwyżkę zawdzięcza przede wszystkim rosnącym o 3,5 proc. akcjom Pekao. Pozostałe tuzy naszej giełdy pozostawały daleko w tyle, a większość papierów firm wchodzących w skład tego indeksu traciła na wartości. Trzymamy się jednak szczytów i to się liczy. O korekcie na razie cicho.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy