WARSZAWA (Reuters) - Piątkowa, ostatnia w lutym sesja, zakończyła się drugim z rzędu wzrostem indeksów, do czego przyczyniły się między innymi dobre dane ze Stanów Zjednoczonych. Analitycy boją się jednak prognozować, czy ten optymizm przełoży się na następny tydzień ponieważ nad rynkiem wisi wciąż groźba wojny w Iraku.
Przed otwarciem sesji w Stanach Zjednoczonych Departament Handlu podał, że wzrost PKB w czwartym kwartale wyniósł 1,4 procent, a nie 0,7 procent, jak szacował miesiąc wcześniej, co mile zaskoczyło inwestorów na całym świecie.
Maklerzy zwracają też uwagę, że zarządzający funduszami mogli wykorzystać ostatni dzień miesiąca do podciągnięcia kursów akcji wybranych spółek, by poprawić wyniki swych portfeli. W kraju liderami zwyżek były BRE Bank i Pekao.
W przypadku pierwszego banku zwyżka nieco zaskoczyła obserwatorów rynku. Bank poinformował przed rozpoczęciem sesji, że w minionym roku zanotował pierwszą w swej giełdowej historii skonsolidowaną stratę w wysokości 381,1 miliona złotych.
Była ona efektem wysokich rezerw, które bank utworzył w czwartym kwartale oraz trudnych warunków ekonomicznych. Jednak prezes banku, Wojciech Kostrzewa powtórzył, że BRE najgorsze ma już za sobą i w bieżącym roku powróci do zysków, a wskaźnik ROE wyniesie między sześć, a dziewięć procent.
W piątek kurs BRE Banku wzrósł o 5,4 procent do 68 złotych ponieważ inwestorzy liczą, że duże rezerwy i straty wróżą koniec problemów banku i może być już tylko lepiej.
"To dziwna reakcja. Widać zadziałała psychologia - wyjaśniły się niepewności, wygląda na to, że "trupa w szafie BRE już nie ma", więc inwestorzy ruszyli do kupowania" - powiedział jeden z warszwskich maklerów.
WIG20, który w lutym stracił 1,45 procent, w piątek wzrósł o 0,7 procent do 1.099,7 punktu. Obroty wzrosły do 129 milionów złotych z 71,2 miliona na czwartkowej sesji. Analitycy zwracają jednak uwagę, że 30 procent obrotów stanowił obrót akcjami nowej emisji Netii, które spółka wydała wierzycielom w wyniku konwersji swoich długów.
Netia, której dług sięgał nominalnie 850 milionów euro, w ubiegłym roku zawarła z wierzycielami umowę o zmianie go na akcje. W grudniu spółka podawała, że ponad 98 procent uprawnionych wierzycieli skorzystało z możliwości zamiany wierzytelności na akcje Netii.
"Teraz Netia to spółka o dużej kapitalizacji i dużej liczbie akcji w wolnym obrocie. Wkrótce wchodzi do WIG20, a jej udział w indeksie będzie porównywalny z udziałem BRE. Inwestorzy nie mogą sobie pozwolić, by nie mieć jej w portfelu, stąd duży obrót" - powiedział Artur Zaręba, makler z CAIB Securities.
W piątek kurs Netii II wzrósł o 1,6 procent do 1,55 złotego. Akcje spółki wejdą do indeksu po przeprowadzeniu 21 marca rocznej rewizji portfela.
Natomiast gorzej niż rynek zachowywał się kurs TPSA, która w poniedziałek ma podać wyniki za 2002 rok. Ankietowni przez Reutera analitycy spodziewają się, że spółka zakończyła ubiegły rok skonsolidowanym zyskiem netto w wysokości 771 milionów złotych, czyli trzy razy wyższym niż w 2001 roku.
Rynek obawia się jednak nadpodaży akcji spółki, wywołanej dokapitalizowaniem Kompanii Węglowej jej akcjami. Kurs TPSA spadł o 0,4 procent do 11,65 złotego.
((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: olga.markiewicz.reuters.com @reuters.net))