Z perspektywy końca sesji widać, iż rynek posilał się poprawnymi postawami giełd bazowych, których indeksy zignorowały kolejne salwy amerykańskiego prezydenta w wojnie celnej, tym razem na rynku stali i aluminium. Ważną częścią rozdania była konferencja premiera z udziałem ministra finansów, którzy w budynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie zapowiedzieli zmiany ważne dla inwestorów, w tym obniżenie podatku miedziowego, zwiększenie limitów wpłat na IKZE i wreszcie zmiany w podatku od zysków kapitałowych. W każdym przypadku brakło konkretów, ale inwestorzy przyjęli sygnały z optymizmem, który pozwolił wynieść WIG20 na poziomy najwyższe w bieżącym roku. Ważną częścią sesji było pokonanie przez WIG20 psychologicznej bariery 2500 pkt., która jest naprawdę ostatnim ważnym oporem na ścieżce w rejon 2600 pkt. W praktyce rynek otworzył indeksowi WIG20 drogę na szczyt hossy wykreślony w zeszłym roku. W przypadku indeksu WIG sesja skończyła się wymarszem na historyczne maksima i pierwszym w historii odczytem nad psychologiczną barierą 90000 pkt. Ostatni element warto połączyć z analogicznym zachowaniem niemieckiego DAX-a, który poprawił dziś swoje ATH i wykonał kolejny drobny krok na ścieżce do spotkania z psychologiczną barierą 22000 pkt. W obecnym układzie sił ryzykiem dla indeksów warszawskich staje się potencjalna korekta na giełdach bazowych, która może spaść na mocno wykupioną GPW. W istocie, tylko w przypadku WIG20 tegoroczna zwyżka została poszerzona do 14,4 procent, a fala wzrostowa indeksu liczona od listopadowego dołka do 20,5 procent, więc sama skala zwyżek zwyczajnie zachęca do jakiejś formy realizacji zysków.
