WIG20 może podjąć atak na 1900 pkt

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2004-10-05 00:00

Indeks największych spółek może sięgnąć w tym miesiącu nawet 1900 pkt — twierdzą analitycy optymiści. Pesymiści — że zrzuci poprzeczkę na 1800 pkt.

To na pewno będzie wyjątkowy miesiąc na giełdzie. Ton poczynaniom inwestorów będą nadawać przygotowywane na październik megaoferty PKO BP, WSiP oraz BorsodChemu. Ich łączna wartość może przekroczyć 7,3 mld zł, co stanowi 3,6 proc. obecnej kapitalizacji giełdowych spółek. Jak wpłynie to na kursy firm już obecnych na GPW i w konsekwencji na poziom indeksów? Ostatnimi laty październik bywał dla giełdowych graczy łaskawy...

— Choć w tym miesiącu dominować będą oferty pierwotne WSiP oraz PKO BP, nie będzie to zły okres dla rynku wtórnego. Indeks WIG20 może poruszać się powyżej 1800 pkt — ocenia Piotr Wiśniewski, analityk DM Amerbrokers.

Pożądane redukcje

Niektórzy wręcz uważają, że gigantyczna oferta publiczna PKO BP nie tylko nie wyssie pieniędzy z warszawskiego parkietu, ale wręcz go ożywi.

— Można spodziewać się dużych redukcji zapisów na akcje banku, a to powinno mieć korzystny wpływ na cały rynek. Prawdopodobnie pieniądze, których nie uda się wykorzystać na zakup walorów PKO BP, powrócą na giełdę. Dlatego sądzę, że na koniec miesiąca indeks WIG20 może się zbliżyć nawet do 1900 pkt — ocenia Mirosław Saj, analityk BISE.

Tydzień dla cierpliwych

Są jednak tacy, którzy obawiają się negatywnych skutków zbliżającej się megaemisji. Na szczęście skutków krótkotrwałych.

— Na ostatnich wrześniowych sesjach widać było zastój. Inwestorzy chętniej wyzbywają się akcji niż je kupują. Być może wymusza to oferta PKO BP. Taka sytuacja może jeszcze potrwać tydzień. Później powinno ruszyć się na giełdzie i notowania spółek mogą rosnąć — mówi Katarzyna Płaczek, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Pesymiści wietrzą jednak w tym miesiącu korektę.

— Nie liczyłbym na kontynuację wrześniowych wzrostów. Raczej spodziewałbym się spadków. Do tego obroty mogą być niezbyt wysokie, bo uwagę inwestorów będzie absorbowało PKO BP — twierdzi Robert Nejman, doradca inwestycyjny z Internetowego Domu Maklerskiego.

Trzeba uważać

Sytuację tę inwestorzy zagraniczni mogą wykorzystać do szybkiego zarobku.

— Niewykluczone, że zechcą podbić indeks WIG20 do 1900 pkt, by potem zostawić z akcjami rodzimych inwestorów finansowych — ostrzega Wojciech Szymon Kowalski, niezależny analityk.