WIG20 na 2-letnim minimum, perspektywy mizerne

WILBO SPÓŁKA AKCYJNA
20-06-2001, 17:01

Barbara Woźniak

WARSZAWA (Reuters) - Na zamknięciu środowej sesji giełdowej indeks WIG20 kolejny raz z rzędu spadł do najniższego od dwóch lat poziomu. Było to spowodowane rosnącymi obawami o polską gospodarkę oraz pesymistycznymi nastrojami na rynkach europejskich.

Analitycy spodziewają się dalszych spadków z powodu natłoku negatywnych informacji makroekonomicznych z kraju, a które mogą jeszcze pogłębić dzisiejsze słabe dane o spadku produkcji przemysłowej w maju.

"Zaczyna być prawdopodobny scenariusz, że WIG20 spadnie do 1.150-1.100 punktów w ciągu dwóch letnich miesięcy i dopiero w czwartym kwartale, po (wrześniowych) wyborach parlamentarnych, może być poprawa" - powiedział Marcin Materna, analityk z domu maklerskiego BIG-BG.

"Dane o produkcji przemysłowej były słabiutkie, więc jutro też możemy mieć spadek" - dodał.

GUS podał w środę, że w maju produkcja przemysłowa licząc rok do roku spadła o 1,0 procent wobec wzrostu o 3,6 procent w kwietniu i prognoz analityków, którzy oczekiwali wzrostu w maju o 2,3 procent.

Indeks WIG20 spadł w środę czwarty raz z rzędu, tym razem o 1,7 procent i znalazł się na poziomie najniższym od dwóch lat, czyli 1.259,5 punktu. TechWIG spadł o 1,6 procent i wyniósł 758,0 punktu, czyli 0,7 procent powyżej rocznego minimum.

Obroty wyniosły 172,4 miliona złotych.

Na rynek negatywnie wpływają informacje o stanie gospodarki. Deficyt budżetowy sięgnął prawie 100 procent planu na cały rok, a inflacja liczona rok do roku wzrosła w maju do 6,9 procent z 6,6 procent w kwietniu.

Rosną też obawy o możliwe zwiększenie tegorocznego deficytu budżetowego. Wicepremier Janusz Steinhoff powiedział, że prawdopodobnie w tym tygodniu rząd zajmie się debatą nad rewizją budżetu.

Wzrost inflacji w maju zmniejsza nieco szanse na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej jeszcze na posiedzeniu 26-27 czerwca. RPP jest krytykowana przez rząd za to, że utrzymuje wysokie stopy, które hamują wzrost gospodarczy.

Czynikiem, który nie jest dobry dla rynku jest też wniosek grupy posłów opozycji, którzy domagają się odejścia ze stanowiska ministra skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej. Głosowanie nad tym wnioskiem odbędzie się prawdopodobnie w lipcu.

Inwestorzy obawiają się, że jeżeli do tego dojdzie, groziłoby to opóźnieniem w prywatyzacji, a to z kolei zaszkodziłoby i tak napiętemu budżetowi państwa.

W niełasce inwestorów pozostają spółki telekomunikacyjne. Cena akcji TPSA spadła w środę o 3,7 procent do 16,85 złotych, a Elektrim kosztował 23,2 złotego, czyli o 1,3 procent mniej niż we wtorek. Kurs Netii spadł o 4,0 procent do 28,8 złotego.

Wśród większych spółek, które wzrosły najbardziej był Optimus. Jego akcje podrożały o 6,7 procent i płacono za nie 46,4 złotego na zamknięciu, ale analitycy uważają, że te wzrosty mogą być spekulacyjne.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WILBO SPÓŁKA AKCYJNA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / WIG20 na 2-letnim minimum, perspektywy mizerne