WIG20 nie poddaje się negatywnym emocjom

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-01-03 11:53

Ci inwestorzy, którzy liczyli na emocjonującą, obfitującą w nagłe zwroty akcji sesję muszą czuć zawód. Rynek zachowuje się bowiem nadspodziewanie spokojnie, biorąc pod uwagę poziom napięcia na rynkach. Zmienność WIG20 jest mała i wyniosła dotąd niewiele ponad 30 pkt.

Po niewielkim porannym spadku i obronie wsparcia na poziomie 3400 pkt. indeks utknął w martwym punkcie nieco wyżej i wygląda na to, że chce spędzić tam dłuższy czas. Mierzona obrotem aktywność inwestorów pozostawia wiele do życzenia - jego wartość  przekroczyła dopiero 250 mln. zł. Niemiecki Dax jest w pobliżu swojego dziennego minimum, a amerykańskie kontrakty oddały większość porannej zwyżki, ale nie sprowokowało to na razie zwiększenia podażowej presji w Warszawie.

W gronie zyskujących blue chipów znajdują się TPSA, KGHM, Pekao oraz Orlen. Ten kwartet posiada dostateczną siłę, aby bronić indeks przed pogłębieniem korekty. Znacznie gorzej od największych spółek radzą sobie średniaki, których indeks spada o prawie 2 proc. Trzeba jednak pamiętać, że wczoraj mWig40 zakończył dzień 1 proc. zyskiem, podczas gdy WIG20 tyle samo stracił. Trzy czwarte spółek traci na wartości, choć pod względem wartości obrotu spółkami zniżkującymi i rosnącymi panuje niemal równowaga. Oczywiście nawet na spadkowym rynku są chwalebne wyjątki - dzisiaj sporo zyskują akcje Elstaru Oil po informacji o podpisaniu z Lotosem wartej 29 mln. zł umowy na dostawę biokomponentów. Nadal rośnie też kurs Centrostalu.
W USA między godz. 13.30 a 14.30 zostanie opublikowanych kilka raportów obrazujących sytuację na rynku pracy, ale najważniejsze dane z sektora pozarolniczego nadejdą dopiero jutro i to na nie czeka z napięciem rynek. O godz. 16 zostanie podany do wiadomości poziom zamówień fabrycznych i te dane mogą mieć dzisiaj większy wpływ na przebieg notowań, szczególnie po wczorajszym słabym odczycie wskaźnika ISM.