WIG20 nieznacznie osunął się pod "kreskę"

(Artur Szymański)
opublikowano: 2005-02-02 12:18

Dziś inwestorzy już nie palą się do kupna akcji jak wczoraj. Rynek łapie oddech, co nie może dziwić po siedmiu dniach nieprzerwanej zwyżki.

Dziś inwestorzy już nie palą się do kupna akcji jak wczoraj. Rynek łapie oddech, co nie może dziwić po siedmiu dniach nieprzerwanej zwyżki.

Po niezłym starcie środowej sesji długo nie trzeba było jednak czekać na spadek WIG20. Nie jest on jednak głęboki, toteż nie ma na razie obaw o trwałość wzrostowej tendencji zapoczątkowanej 24 stycznia.

Od dołka 21 stycznia w cenach zamknięcia indeks największych spółek wzrósł do wczoraj o 4,5 proc. Natomiast od dziennego minimum 1807,7 pkt z 22 stycznia, WIG20 odrobił do wtorkowego zamknięcia 6 proc. To sporo, więc dzisiejszy spadek jest uzasadniony. Tym bardziej, że wczoraj WIG20 zyskał najwięcej w ostatnich siedmiu dniach.

Poprzednia tak dobra passa posiadaczy akcji też trwała siedem dni. Zwyżka w dniach 31 sierpnia – 8 września była elementem dłuższego trendu. Została ona przedzielona pojedynczymi dniami odpoczynku, ale wówczas apetyty graczy nie zostały szybko zaspokojone. Od 12 sierpnia do 17 września byki dominowały całkowicie windując indeks o 10,7 proc.

Jak na razie największe spółki tracą nieznacznie, a obroty choć spore – to jednak są mniejsze niż wczoraj. Na giełdach europejskich panuje spokojna atmosfera. Inwestorzy czekają na decyzję FED w sprawie stóp procentowych w USA. AS