WIG20 traci 2 proc. przy spadku obrotów

Artur Szymański
opublikowano: 2004-01-15 00:00

Zgodnie z oczekiwaniami, środowa sesja przyniosła spadek indeksów. Wskaźnik największych firm WIG20 na zamknięciu zanotował spadek o 1,97 proc. i dzień zakończył na poziomie 1660,97 pkt. Środowa zniżka indeksów nie była zaskoczeniem dla inwestorów, ponieważ scenariusz został napisany już dzień wcześniej.

Podobny przebieg miała też sesja z ubiegłego czwartku. W obu przypadkach nie udało się zakończyć sesji powyżej 1700 pkt, choć w ciągu dnia indeks był 10 pkt wyżej. W piątek brak było chętnych do kupna akcji, a indeks pogłębiał spadek. Dokładnie tak samo było wczoraj.

WIG20 wystartował z poziomu 0,4 proc. niższego od wtorkowego zamknięcia. Po początkowym spadku inwestorzy podjęli trzy nieśmiałe próby wyjścia nad kreskę, ale bez rezultatu. Po południu indeks wyszedł dołem z krótkiej konsolidacji i szybko zjechał o ponad 2 proc. do poziomu zaledwie o 3 pkt powyżej silnego wsparcia na 1650 pkt. Spadek nie byłby tak głęboki, gdyby nie plotka o dymisji wicepremiera Jerzego Hausnera, która — mimo szybkiego dementi — wywołała małą panikę wśród giełdowych graczy.

Z wczorajszego spadku inwestorzy nie powinni jednak wyciągać zbyt daleko idących wniosków i podejmować pochopnych decyzji. Obraz rynku nadal jest nie najgorszy. Wartość wczorajszych obrotów wyniosła 355 mln zł, czyli o 25 proc. mniej od wtorkowych. Inwestorzy nie są skłonni pozbywać się papierów za wszelką cenę, a to pozwala zachować nadzieje, że w przyszłym tygodniu w końcu padnie rekord WIG20 w cenach zamknięcia z września 2003 r. (1712 pkt).

Za obniżkę indeksu WIG20 winę ponoszą głównie firmy należące do największych na parkiecie — KGHM i PKN Orlen. Akcje miedziowego kombinatu potaniały o 2,4 proc., kończąc dzień na poziomie 28,8 zł. Specjaliści prognozują na kilka najbliższych dni spadki cen miedzi na LME. Nie udało się bowiem przebić oporu na poziomie 2420 USD za tonę. Sporo kontrowersji wywołał też wtorkowy komunikat spółki, która postanowiła kontynuować mocno dyskusyjną inwestycję w Afryce.

Wtorkowy ponad 1-proc. wzrost skorygował PKN Orlen. Kurs płockiej firmy stracił w środę 2,6 proc. Powód: do walki o zakup większościowego pakietu akcji czeskiej grupy paliwowej Unipetrol, w której uczestniczy PKN, dołączył silny konkurent — Royal Dutch/Shell.

Na spadkowym rynku dobrze poradziły sobie lokomotywy wzrostów z tego tygodnia, czyli banki. Spośród spółek z indeksu WIG20 na małym plusie dzień zakończył tylko BRE Bank. Lepiej od rynku zakończył też BZ WBK taniejąc o 1,3 proc.