WIG20 trzeci raz na deskach

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 02-03-2012, 09:06

Wczoraj indeks największych spółek po raz trzeci w ostatnich dniach zaliczył spadek poniżej 2300 punktów. I po raz trzeci zdołał się obronić przed większą przeceną. GPW na tle innych giełd wygląda jednak fatalnie.

W czwartek WIG20 znów dawał popis słabości, a byki nie były zdolne wykorzystać doskonałej atmosfery, panującej na giełdach w Paryżu i Frankfurcie. Motywem pobudzającym do powolnego redukowania porannych strat zdawał się bardziej strach przed trwałym przełamaniem poziomu 2300 punktów, niż rzeczywista chęć kupowania akcji z przekonaniem, że to dobra decyzja.

Tym razem winy za słabość indeksu nie można zrzucić na karb gorszej dyspozycji jednej, czy dwóch spółek. Na wartości zyskały akcje sześciu zaledwie spółek wchodzących w jego skład. Zryw byków na końcowym fixingu tylko tę słabość nieudolnie tuszował. O tym, że pesymizm warszawskich inwestorów ma poważne podstawy świadczy to, że w dół idą też indeksy małych i średnich firm, które do niedawna zachowywały się bardzo dobrze. Jedynym pocieszeniem może być to, że czwartkowej mizerii towarzyszyły bardzo niskie obroty.

Cóż to jednak za pocieszenie, w sytuacji gdy indeks naszych blue chips broni się przed trwałym przełamaniem wsparcia (choćby nawet uznać je za wyłącznie psychologiczne), a europejskie wskaźniki rosną po ponad 1 proc., ustanawiając niemal co dzień kolejne szczyty trwającej od kilkunastu tygodni fali wzrostowej. DAX znalazł się wczoraj na poziomie najwyższym od początku sierpnia ubiegłego roku.

O ile w przypadku naszego rynku trudno zidentyfikować powody słabości, o tyle w odniesieniu do głównych parkietów europejskich niełatwo dociec przyczyn czwartkowego wybuchu optymizmu. Dane makroekonomiczne choć nie były najgorsze, nie mogły uzasadniać tak wyraźnych wzrostów. Dziwić też mogła odporność na ewidentnie złe informacje zza oceanu, gdzie mocno rozczarował wskaźnik aktywności gospodarczej i dynamika wydatków na inwestycje budowlane.

Patrząc na pokaźną zwyżkę europejskich indeksów i impulsy z rynkowego otoczenia na myśl przychodzi jedynie reakcja na drugą turę pożyczek Europejskiego Banku Centralnego. Ale przecież dzień wcześniej z tej okazji indeksy szły w dół. Warto też zauważyć, że we wczorajszej zwyżce nie uczestniczyły nie tylko Warszawa, ale też Budapeszt, Moskwa, Bratysława, Sofia czy Stambuł.

Złe dane dotyczące amerykańskiej gospodarki nie przeszkodziły inwestorom z Wall Street w kontynuacji hossy. Dow Jones zyskał 0,22 proc., ale znów znalazł się poniżej poziomu 13 tys. punktów. S&P500 wzrósł o 0,62 proc., jednak środowego szczytu intraday nie zdołał pokonać.

Giełdy azjatyckie zaraziły się optymizmem i dziś na wszystkich parkietach notowano wzrosty. Nikkei wzrósł o 0,7 proc. Na godzinę przed końcem handlu Shanghai B-Share zyskiwał 1,7 proc., a Shanghai Composite szedł w górę o 1,3 proc.
Kontrakty na europejskie i amerykańskie indeksy spadały rano po około 0,2 proc., ale po czwartkowym rajdzie można się liczyć z lekko spadkowym początkiem handlu na naszym kontynencie.




Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Polecane