"WIG20 wzrośnie o 12 proc. do końca 2012"

Kamil Zatoński
opublikowano: 2011-11-12 20:37

To scenariusz ostrożny według Grzegorza Zatryba, zarządzającego Skarbiec TFI.

- Wydaje się, że inwestorzy na świecie zaczną doceniać, że rynki najszybciej rozwijające się, są też de facto gospodarkami bezpieczniejszymi. Na razie jednak kapitał odpływa z emerging markets. Od początku roku „uciekło” stąd 20 mld USD, czyli jedna czwarta kapitału, który napłynął w całym 2010 r.  - mówił Grzegorz Zatryb, zarządzający funduszami Skarbiec TFI.

Tymczasem - jak podkreśla - wyceny rynkowe wskazują, że okres spadków w dużej części mamy już za sobą.

- Naszymi faworytami są Polska, Turcja i Rosja. Za inwestowaniem  Polsce przemawia dobra dynamika PKB, oparta na konsumpcji. Mocno nas to odróżnia od najbliższych sąsiadów, gdzie dużo większe znaczenie ma eksport. Nawet więc spowolnienie gospodarcze u naszych największych partnerów handlowych – co przerabialiśmy w 2008 i 2009 r. – nie powinno spowodować recesji w Polsce.
W scenariuszu ostrożnym, do końca 2012 r. WIG20 powinien wzrosnąć o ponad 12 proc. - prognozuje Grzegorz Zatryb.

Jego zdaniem na giełdzie tureckiej najciekawszy jest rynek bankowy, który jest mocno skoncentrowany na rynku wewnętrznym, dlatego jest odporny na szoki zewnętrzne.

- Tamtejszej gospodarce nie grozi zduszenie akcji kredytowej przez wycofywanie kapitałów przez zagranicznych właścicieli. Co ciekawe, zaangażowanie inwestorów zagranicznych w Turcji jest najniższe od lat. Naszym zdaniem ta tendencja wkrótce się odwróci i oznaczać to będzie duże wzrosty cen aktywów tureckich. Dobre perspektywy ma więc także turecka lira - mówi Grzegorz Zatryb.

Poleca też inwestowanie na rynku rosyjskim.

- Argument za inwestowaniem w Rosji to fakt, że w na tamtejszej giełdzie jest tanio. Średni wskaźnik C/Z to 5. Większość spółek w indeksie RTSI to spółki związane z sektorem ropy naftowej. Tymczasem można zauważyć bardzo dużą relatywną różnicę między wycenami firm, a ceną ropy. Implikowana z wycen spółek cena baryłki ropy naftowej to 65 USD, a przecież jest ona dużo wyższa. To pokazuje, jak niedowartościowane są rosyjskie akcje - mówi zarządzający Skarbiec TFI.

Obejrzyj wystąpienie Grzegorza Zatryba na V Kongresie Inwestycyjnym Xeliona