Nie ma dziś zupełnie klimatu dla dalszego kupna akcji na warszawskiej giełdzie. Wszystko się sprzysięgło przeciw bykom. Wczorajsza sesja w USA nie dała kupującym bodźców, natomiast za spadkami kursów akcji przemawiają kiepskie informacje z giełd zachodniej Europy oraz Węgier.
W południe WIG20 mocno traci na wartości. Wskaźnik znów zjechał poniżej psychologicznej bariery 3000 pkt. Pewnym pocieszeniem są dość niskie obroty, które przekraczają 200 mln zł. Wczoraj o tej porze były wyższe o 25 proc. Inwestorzy nie palą się więc do sprzedaży akcji, zdając sobie najwyraźniej sprawę, że są to tylko przejściowe trudności.
Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła wprawdzie kolejny niewielki wzrost wartości indeksu S&P500 do poziomu 1321 pkt, ale drugi raz z rzędu nie poradził ona sobie z poziomem 1325 pkt, czyli szczytem z 5 maja. Niemoc byków może przełożyć się na spadek indeksu. Rozwój wydarzeń w USA, a także na pozostałych giełdach świata, zależeć jednak będzie od danych o inflacji i środowej decyzji Fed odnośnie stóp procentowych.
Pogorszyły się nastroje na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich. Jedną z głównych tego przyczyn jest dużo gorszy od oczekiwań odczyt indeksu ZEW, obrazującego koniunkturę gospodarczą w Niemczech. Analitycy spodziewali się spadku wskaźnika z –5,6 pkt do –7,5 pkt. Tymczasem spadek pogłębił się do aż –22,2 pkt. Jeszcze przed tą publikacją euro traciło do dolara.
Złoty z kolei traci zarówno do dolara jak i do wspólnej europejskiej waluty. Polskiej walucie nie pomaga forint mocno tracący na wartości wskutek zamieszek w Budapeszcie. Również na węgierskiej giełdzie inwestorzy pozbywają się akcji, BUX traci na wartości około 1,5 proc. Wpływa to rzecz jasna negatywnie na sentyment, jakim inwestorzy zagraniczni traktują rynki akcji całego regionu Europy Środkowej.
Wartość WIG20 spada około 1,2 proc., ale największe spółki nie ciągną rynku najmocniej w dół. Notowania PKN Orlen, Pekao SA i KGHM zachowują się nieznacznie lepiej niż indeks. Najmocniej traci kurs akcji Grupy Kęty, około 4 proc. To rezultat zdementowania wczorajszej informacji prasowej jakoby rosyjski koncern RusAl chciał przejąć polską spółkę.
Fatalną passę z wczoraj kontynuuje IDM, tracąc na wartości około 7,5 proc. Wczoraj po publikacji „Pulsu Biznesu” o nieprawidłowościach w spółce, jej kurs spadł o 11,5 proc. Obroty są duże, sięgają 12 mln zł. Można z tego wnioskować, że nie brakuje chętnych do kupna akcji brokera po niższej cenie. Na około 3 proc. odbija kurs Stalexportu, wczoraj po zatrzymaniu Emila Wąsacza, prezesa spółki, akcje zniżkowały o 7,4 proc. ASZ