WIG20 znów spadł, odejście Belki może mieć zły wpływ

Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych im. E.Romera Warszawa-Wrocław S.A.
opublikowano: 2002-07-02 19:29

WARSZAWA (Reuters) - Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się spadkiem. WIG20 spadł do najniższego poziomu w tym roku. Analitycy uważają, że wiadomość o rezygnacji ministra finansów Marka Belki, podana już po zakończeniu sesji, prawdopodobnie doprowadzi do dalszych zniżek.

Belka złożył swoją rezygnację po tym jak rząd zaaprobował wysokość przyszłorocznego deficytu budżetowego na poziomie 43 miliardów złotych wobec 40 miliardów w tym roku. Wcześniej minister mówił, że deficyt w roku 2003 miał nie przekroczyć tegorocznego poziomu.

Swoją decyzję o odejściu Belka tłumaczył względami osobistymi, a nie walką o założenia budżetowe.

"Można się nie zgadzać z niektórymi założeniami ekonomicznymi ministra Belki, ale był jednym z tych członków rządu, którzy mieli największą wiarygodność wśród inwestorów" - powiedział Sobiesław Pająk z banku Pekao.

"Każda rezygnacja ministra finansów jest zła, a rynek i bez tego nie za dobrze sobie radził" - dodał.

Indeks WIG20 spadł o 1,9 procent do 1.193,1 punktu przy obrotach na poziomie 266 milionów złotych. Po raz trzeci z rządu sesja zakończyła się spadkiem do rekordowo niskiego w tym roku poziomu.

Akcje Telekomunikacji Polskiej SA (TPSA) spadły o 5,4 procent do 10,5 złotego. Powodem spadku jest wzrost niechęci inwestorów do telekomów i obaw o zbyt dużą podaż akcji operatora. W poniedziałek walory spółki zyskały 0,5 procent po tym jak w zeszłym tygodniu straciły 17,3 procent.

Ogólnoświatowe obawy dotyczące spółek technologicznych znalazły odbicie także na GPW. Akcje producenta oprogramowania Prokom Software spadły o pięć procent.

Tylko cztery firmy z indeksu WIG20 zwyżkowały na dzisiejszej sesji. Wśród nich BIG Bank Gdański zyskał 1,3 procent, a akcje banku BPH-PBK wzrosły o 0,8 procent.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))