Minusowa sesja na azjatyckich parkietach negatywnie wpłynęła najpierw na kontrakty na WIG20, a potem na rynek kasowy. WIG20 spadł na otwarciu poniżej 1,5 tys. pkt. do poziomu 1493 pkt.
Za tak kolejną, dynamiczną przecenę głównego warszawskiego indeksu odpowiadają: KGHM, dwa największe polskie banki oraz TPSA.
Tuż po otwarciu lubiński koncern miedziowy spadał o ponad 5 proc. Za akcje KGHM płaci się niewiele ponad 20 zł. Niewykluczone, że w trakcie dzisiejszej sesji ten poziom zostanie pokonany. Dodatkowo notowania spółki osłabia gwałtownie taniejąca, na giełdzie metali w Londynie, miedź, za której tonę płaci się około 3,6 tys. USD.
Na dzisiejszej sesji kiepsko radzą sobie również państwowy PKO oraz bank Pekao. O godz. 9:15 ten pierwszy spadał o 5,1 proc. Notowania PKO dodatkowo osłabia minusowa sesja jego niedoszłego partnera, węgierskiego OTP, który na giełdzie w Budapeszcie traci około 12 proc. Natomiast największy polski bank – Pekao SA – idzie w dół o 4,8 proc. Za jedną akcję tej instytucji trzeba zapłacić mniej niż 100 zł, czyli najmniej od ponad 4 lat!
W poniedziałek inwestorzy pozbywają się nawet najbardziej defensywnych papierów. Największy polski telekom – TPSA – oddaje 4,7 proc. Za walory państwowego giganta płaci się mniej niż 18 zł.
Teraz inwestorzy oczekują publikacji indeksu klimatu gospodarczego niemieckiego instytutu Ifo. W październiku prognozuje się jego spadek z 92,9 pkt. do 91 pkt. Analitycy nie mają złudzeń. Jeżeli rzeczywiście tak będzie to indeks Ifo znajdzie się najniżej od 5 lat! Jego odczyt podany zostanie o godz. 10.
O godz. 9:35 WIG20 tracił 4,08 proc. Dużo lepiej, choć pod kreską wypadają
maluchy i średniaki. MWIG40 oddawał 0,9 proc., a sWIG80 szedł w dół o 0,85 proc.
Obroty na rynku są niewielki i wynoszą około 40 mln zł.