Wirtualizacja obejmie także papiery wartościowe

Maciej Flemming
opublikowano: 2001-04-24 00:00

Wirtualizacja obejmie także papiery wartościowe

Słynny teoretyk nowej ekonomii Jeremy Rifkin twierdzi w książce „The Age of Acces”, że o konkurencyjnej pozycji firmy już niedługo decydować będzie nie kapitał rzeczowy i nie nagromadzona własność, lecz dostęp i zdolność wykorzystywania szeroko rozumianych sieci (networks). Krótko mówiąc, kto zarządza siecią, ten ma władzę — ekonomiczną, polityczną czy też duchową.

Trudno zaprzeczyć tezie, iż dla nowej ekonomii kluczowe znaczenie już teraz ma nie produkt materialny, ale dostęp i umiejętność poruszania się w sieci, czyli przetwarzanie szeroko pojętych informacji. Właśnie na tym polega przekształcanie się dotychczasowego społeczeństwa kapitalistycznego w tzw. społeczeństwo wiedzy. Podstawowym towarem rynkowym staje się nie rzecz, lecz ludzka myśl. Przewagę konkurencyjną osiągnie ten, kto szybciej od innych w odpowiedni sposób przetworzy informacje.

Przykładów nie trzeba daleko szukać. Najprostszym jest Giełda Papierów Wartościowych, która po dziesięciu latach istnienia stała się już sercem naszego systemu gospodarczego. Przeszło 95 proc. transakcji zawieranych na wszelkich światowych giełdach ma charakter spekulacyjny. Zyski biorą się więc nie z tradycyjnie rozumianej produkcji, lecz z operacji w świecie nierzeczywistym — w wirtualnej, globalnej sieci. Jeśli zatem Rifkin i inni apostołowie nowej gospodarki mają rację, to wielu z nas, współczesnych menedżerów, musi odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań:

- Co dalej?

- Jak dostosować się do nowych wymagań rynkowych?

- Jaką strategię wybrać, by swojej firmie zapewnić przyszłość?

Przedsiębiorstwo o tak specyficznym profilu produkcji, jak Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, jest szczególnie narażone na destrukcyjny wpływ nowych technologii. Dynamiczny rozwój technik informatycznych z pewnością będzie stopniowo ograniczał popyt na tradycyjne produkty. Papierowe banknoty i czeki będą wypierane przez transakcje bezgotówkowe. Znaczkami pocztowymi zajmować się będą przede wszystkim filateliści, ponieważ tradycyjną pocztę zastąpią e-maile. Znaki akcyzy stopniowo eliminować będzie proces komputeryzowania procedur fiskalnych i celnych. Podobnie rzecz będzie się miała z wszelkimi dokumentami identyfikacyjnymi — dowodami osobistymi, paszportami, prawami jazdy, kartami bankomatowymi, itd. Do potwierdzenia tożsamości będzie wystarczał odczyt odcisku naszego palca lub obrazu naszej tęczówki. Za pomocą sieci odpowiednich terminali identyfikacyjnych dokona się to w ułamku sekundy.

Być może ktoś powie, że jest to śmiała futurologia. Jednak tempo, w jakim nowe technologie zdobywają rynek, powinno być dla naszej wyobraźni bodźcem do działań bardziej elastycznych i odważnych. Dlatego spółka akcyjna PWPW od pewnego czasu poszukuje nowych, przyszłościowych segmentów rynku. Już dwa lata produkujemy nowe prawa jazdy. Wprowadziliśmy — jako jedni z pierwszych w krajach Europy Środkowej i Wschodniej — nową technologię personalizacji dokumentów. Polega ona na tym, że prawo jazdy jest nie tylko centralnie drukowane, ale również w jednym miejscu, czyli w PWPW, wypełniane treścią. Wiąże się to z rozwiązaniem problemu przesyłania danych osobowych przyszłych właścicieli tych dokumentów. Obecnie realizowany jest projekt elektronicznej przesyłki (via satelita) danych ze starostw powiatowych do Centrum Personalizacji PWPW — czyli stworzenia obejmującej cały kraj sieci, zarządzanej przez nasze przedsiębiorstwo. Czynimy więc znaczący krok na miarę XXI wieku: na rodzącym się rynku wirtualnym firma z ponad 80-letnią tradycją staje się jednym z twórców i regulatorów dostępu do wirtualnych sieci.