Wirtualna elektrownia szykuje się na NewConnect

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2021-12-22 20:00

Grzegorz Nowaczewski, twórca Virtual Power Plant, obiecuje klientom obniżenie rachunków za energię. Jego spółka poprosi inwestorów o kapitał na ekspansję zagraniczną i nowe usługi.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • czym jest wirtualna elektrownia
  • na co VPP chce pozyskać pieniądze
  • ile można zaoszczędzić na jej rozwiązaniach

Firma Virtual Power Plant (VPP), której założycielem i kluczowym udziałowcem jest Grzegorz Nowaczewski, planuje wejście w 2022 r. na rynek New Connect i pozyskanie do 2 mln EUR (9,3 mln zł).

Rachunki w dół

Grzegorz Nowaczewski to osoba widoczna w branży energetycznej – od kilku lat popularyzuje koncept wirtualnej elektrowni, występuje na konferencjach i kongresach. W koncepcie chodzi przede wszystkim o tworzenie algorytmów umożliwiających agregowanie i zarządzanie zużyciem energii w budynkach, w zależności od dostępnych źródeł i ceny prądu w umowach.

Od “Milionerów” do elektrowni.
Od “Milionerów” do elektrowni.
Grzegorz Nowaczewski jeszcze w czasie studiów na Politechnice Warszawskiej założył własną firmę działającą w branży IT. Potem prowadził projekty technologiczne dla telewizji (pracował m.in. przy teleturnieju „Milionerzy”) i sektora bankowego.
Marek Wiśniewski

- Dzięki nowym algorytmom system dostarczany przez VPP poprawia sterowanie klimatyzacją, wentylacją czy ogrzewaniem i dostosowuje intensywność tych energochłonnych procesów do frekwencji w budynku czy pogody. Zwiększana jest również konsumpcja energii wytwarzanej lokalnie, ze źródeł odnawialnych – mówi Grzegorz Nowaczewski.

Szacuje, że w ten sposób możliwe jest obniżenie kosztów mediów nawet o 40 proc, a także poprawienie bilansowania sieci energetycznej.

- Odbiorca energii może korzystać z niższych cen, które coraz częściej będą krótkoterminowo występowały w rozliczeniach hurtowych – podkreśla Grzegorz Nowaczewski.

Zagranica ceni elastyczność

VPP chce pozyskać od inwestorów pieniądze na ekspansję zagraniczną i rozwój usług we współpracy z partnerami z branży energetycznej i nieruchomościowej. Chodzi m.in. o włączenie do oferty systemów zarządzania energią, pozyskaną w ramach kontraktów PPA (długoterminowe kontrakty łączące odbiorcę bezpośrednio z farmą wiatrową lub fotowoltaiczną)

- W 2021 r. VPP pierwszy raz wyszła z usługami za granicę i był to dobry ruch. Nasze pierwsze doświadczenia wskazują, że zagraniczni klienci mają większą świadomość tego, że zużycie energii może być elastyczne, że można przesuwać chwilowe zapotrzebowanie na energię. Pozyskaliśmy klientów w Niemczech, Austrii, Czechach, negocjujemy na kolejnych rynkach. Szacujemy, że w 2022 r. przychody uzyskiwane za granicą pozwolą na podwojenie uzyskiwanych dotychczas w Polsce – mówi Grzegorz Nowaczewski.

Były szef giełdy w akcjonariacie

VPP rozwija się już od 2013 r. - w tym czasie pozyskała prawie 8 mln zł od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz ponad 9 mln zł od prywatnych inwestorów, z czego około 2 mln w wyniku podniesienia kapitału, które odbyło się w ostatnich tygodniach.

W akcjonariacie VPP był fundusz Giza Polish Ventures, który ostatnio wyszedł z inwestycji. Inwestorem jest natomiast nadal Wiesław Rozłucki, były wieloletni prezes Giełdy Papierów Wartościowych.

- W 2021 r. grupa VPP podwoiła przychody w stosunku do 2020 r., do 2,8 mln zł – podaje Grzegorz Nowaczewski.