Firma Virtual Power Plant (VPP), której założycielem i kluczowym udziałowcem jest Grzegorz Nowaczewski, planuje wejście w 2022 r. na rynek New Connect i pozyskanie do 2 mln EUR (9,3 mln zł).
Rachunki w dół
Grzegorz Nowaczewski to osoba widoczna w branży energetycznej – od kilku lat popularyzuje koncept wirtualnej elektrowni, występuje na konferencjach i kongresach. W koncepcie chodzi przede wszystkim o tworzenie algorytmów umożliwiających agregowanie i zarządzanie zużyciem energii w budynkach, w zależności od dostępnych źródeł i ceny prądu w umowach.

- Dzięki nowym algorytmom system dostarczany przez VPP poprawia sterowanie klimatyzacją, wentylacją czy ogrzewaniem i dostosowuje intensywność tych energochłonnych procesów do frekwencji w budynku czy pogody. Zwiększana jest również konsumpcja energii wytwarzanej lokalnie, ze źródeł odnawialnych – mówi Grzegorz Nowaczewski.
Szacuje, że w ten sposób możliwe jest obniżenie kosztów mediów nawet o 40 proc, a także poprawienie bilansowania sieci energetycznej.
- Odbiorca energii może korzystać z niższych cen, które coraz częściej będą krótkoterminowo występowały w rozliczeniach hurtowych – podkreśla Grzegorz Nowaczewski.
Zagranica ceni elastyczność
VPP chce pozyskać od inwestorów pieniądze na ekspansję zagraniczną i rozwój usług we współpracy z partnerami z branży energetycznej i nieruchomościowej. Chodzi m.in. o włączenie do oferty systemów zarządzania energią, pozyskaną w ramach kontraktów PPA (długoterminowe kontrakty łączące odbiorcę bezpośrednio z farmą wiatrową lub fotowoltaiczną)
- W 2021 r. VPP pierwszy raz wyszła z usługami za granicę i był to dobry ruch. Nasze pierwsze doświadczenia wskazują, że zagraniczni klienci mają większą świadomość tego, że zużycie energii może być elastyczne, że można przesuwać chwilowe zapotrzebowanie na energię. Pozyskaliśmy klientów w Niemczech, Austrii, Czechach, negocjujemy na kolejnych rynkach. Szacujemy, że w 2022 r. przychody uzyskiwane za granicą pozwolą na podwojenie uzyskiwanych dotychczas w Polsce – mówi Grzegorz Nowaczewski.
Były szef giełdy w akcjonariacie
VPP rozwija się już od 2013 r. - w tym czasie pozyskała prawie 8 mln zł od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz ponad 9 mln zł od prywatnych inwestorów, z czego około 2 mln w wyniku podniesienia kapitału, które odbyło się w ostatnich tygodniach.
W akcjonariacie VPP był fundusz Giza Polish Ventures, który ostatnio wyszedł z inwestycji. Inwestorem jest natomiast nadal Wiesław Rozłucki, były wieloletni prezes Giełdy Papierów Wartościowych.
- W 2021 r. grupa VPP podwoiła przychody w stosunku do 2020 r., do 2,8 mln zł – podaje Grzegorz Nowaczewski.