Wirtualne kasy przerosły fiskusa

opublikowano: 22-10-2019, 22:00

Ministerstwu Finansów przyda się ekspercka pomoc w przygotowaniu rozporządzenia — uznał Główny Urząd Miar po lekturze projektu, w którym znalazł liczne braki

Nikt nie zna się na kasach fiskalnych tak, jak Główny Urząd Miar (GUM), który od blisko ośmiu lat je certyfikuje. Dlatego z jego uwagami dotyczącymi projektu rozporządzenia wprowadzającego kasy software'owe (czyli wirtualne) Ministerstwo Fianansów (MF) powinno się liczyć. Na razie resort nie pochwalił się jednak opiniami, które wpłynęły w trakcie zakończonych półtora miesiąca temu konsultacji, ani nie opublikował swojego stanowiska. „PB” informował już o krytycznej opinii producentów kas fiskalnych. Lista uwag GUM też jest długa.

W OGNIU KRYTYKI: Projekt rozporządzenia o kasach 
software'owych budzi wątpliwości  nie tylko producentów kas fiskalnych, którzy ostrzegają, że nowe regulacje mogą doprowadzić do rozszczelnienia systemu 
podatkowego i zmniejszenia wpływów budżetowych, ale też Głównego Urzędu Miar. Na zdjęciu Radosław Wiśniewski, prezes GUM.
Zobacz więcej

W OGNIU KRYTYKI: Projekt rozporządzenia o kasach software'owych budzi wątpliwości  nie tylko producentów kas fiskalnych, którzy ostrzegają, że nowe regulacje mogą doprowadzić do rozszczelnienia systemu podatkowego i zmniejszenia wpływów budżetowych, ale też Głównego Urzędu Miar. Na zdjęciu Radosław Wiśniewski, prezes GUM. Fot. ARC

Fałszywa przesłanka

Fiskus spodziewa się, że po wprowadzeniu kas wirtualnych wpływy podatkowe wzrosną tak jak w Austrii i Chorwacji. Zdaniem GUM przykład tych dwóch krajów jest jednak nietrafiony.

„W przytoczonych krajach przed wprowadzeniem kas software’owych nie funkcjonowało wymaganie stosowania jakichkolwiek certyfikowanych kas rejestrujących, a co za tym idzie — stosowane w sklepach urządzenia kasowe nie miały określonych wymagań,a ich cechy funkcjonalne odzwierciedlały przede wszystkim oczekiwania użytkowników, nie zaś interesy fiskalne państwa. Z tych względów wydaje się, że poprawa ściągalności podatku we wskazanych krajach wynikła nie tyle z wprowadzenia kas software’owych, ile z wprowadzenia jakichkolwiek wymagań prawnych dla urządzeń lub systemów rejestracji sprzedaży i podatku należnego” — głosi opinia urzędu miar.

GUM zwraca też uwagę, że w krajach europejskich zauważalny jest trend zaostrzania przepisów dotyczących rejestracji podatku. Podaje przykład Skandynawski, Niemiec, Węgier i krajów bałkańskich.

Za mało szczegółów

Urząd podkreśla, że nie sposób odnieść się do projektu w oderwaniu od pozostałych regulacji definiujących kształt systemu kas rejestrujących w Polsce. Zbyt wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. GUM ma m.in. wątpliwości, czy kas wirtualnych będą mogli używać wszyscy podatnicy, czy też tę możliwość będą stopniowo uzyskiwać wybrane grupy podmiotów — np. do pewnego progu obrotów, prowadzące wyłącznie sprzedaż przez internet lub okazjonalną. Urząd pyta też, czy w przypadku kas software’owych zostanie wyodrębniona grupa osób o podwyższonych uprawnieniach dostępu, np. w zakresie instalacji, obsługi i serwisu, którą obecnie stanowią serwisanci nadzorowani przez producentów kas. GUM chce również wiedzieć, czy kasy wirtualne będą certyfikowane, a ich działanie będzie weryfikowane pod kątem poprawności obliczeń, zabezpieczenia oprogramowania i danych oraz obsługi awaryjnej. Zdaniem urzędu obecnie w projekcie rozporządzenia nie ma przepisów dotyczących zabezpieczenia kas przed błędami obsługi. Brak np. zapisów wymuszających prawidłową chronologię rejestrowanych danych i tworzonych dokumentów, wprowadzających ograniczenia w konfiguracji (jak np. aktualizacja oprogramowania, przypisanie towarów do stawek VAT) oraz regulujących obsługę błędów (np. awarii zasilania) i wyjątków w pracy. Projekt nie zawiera również wielu szczegółowych regulacji z zakresu algorytmiki rejestracji obliczeń, a także szczegółowych regulacji dotyczących certyfikacji kas wirtualnych, np. określenia dokumentów, programów i innych elementów niezbędnych do złożenia wraz z wnioskiem o certyfikat oraz zakresu wymaganych badań.

Rozmyta odpowiedzialność

GUM zwraca uwagę, że wśród kas wirtualnych, które pojawią się na rynku, mogą się znaleźć m.in. tzw. kasy centralne, w których główny program instalowany jest na serwerze i udostępniany podatnikom poprzez terminal lub przeglądarkę. Urząd podkreśla, że wówczas „zarówno sam program, jak i baza danych mogą być instalowane na komercyjnych przestrzeniach dyskowych, również poza granicami Polski, czy z wykorzystaniem technologii chmury danych, co może spowodować problemy z ustaleniem odpowiedzialności za bezpieczeństwo danych cyfrowych”. Urząd ma też 22 uwagi do treści normatywnej projektu. Na przykład, zwraca uwagę, że wymóg zapewnienia stanu kasy umożliwiającego czytelny wydruk jest niemożliwy do realizacji, bo „kasa zgodnie z definicją ma postać oprogramowania, więc nie wykonuje wydruku”. GUM nie ogranicza się do krytyki. Wyciąga też do ministerstwa pomocną dłoń.

„(…) oferuję udział ekspertów z mojego urzędu w dalszych pracach nad przygotowaniem projektu rozporządzenia oraz technicznych aspektów systemu funkcjonowania kas software’owych, aby doprowadzić do zdefiniowania możliwości funkcjonowania dojrzałego, nowoczesnego i bezpiecznego systemu kas software’owych” — deklaruje Radosław Wiśniewski, prezes urzędu.

Na pytania „PB” dotyczące uwag do projektu rozporządzenia, terminu wejścia w życie oraz skorzystania z pomocy ekspertów ministerstwo odpowiedziało: „Aktualnie w MF trwają prace analityczne nad projektem rozporządzenia w sprawie kas rejestrujących mających postać oprogramowania”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu