Wirus grasuje w służbie zdrowia

AT
opublikowano: 04-03-2011, 00:00

Zaczęła się kolejna batalia między szpitalami publicznymi i niepublicznymi. Bronią są umowy lojalnościowe.

Zaczęła się kolejna batalia między szpitalami publicznymi i niepublicznymi. Bronią są umowy lojalnościowe.

W połowie lutego informowaliśmy o porozumieniu lubelskich szpitali, które umówiły się, że wszystkie wypowiedzą umowy placówkom niepublicznym. Deklaracje zamieniły w czyny dwie placówki (na 9). Nie oznacza to jednak, że pozostałe złożyły broń. Znalazły nową. I tak uniwersytety medyczne w Gdańsku i Lublinie chcą uniemożliwić lekarzom ich szpitali pracę w placówkach niepublicznych.

W Gdańsku trwają prace nad aneksami do umów i będą one dotyczyły przede wszystkim ordynatorów. Kontrakt zawierać będzie zakres działań zabronionych, które są konkurencyjne. Szpitale planują również wyciągnąć konsekwencje wobec tych, którzy pracując dla innych placówek, narazili pracodawcę na straty.

W Lublinie umowy "lojalnościowe" miały być zawierane z lekarzami, którzy jednocześnie są nauczycielami akademickim. Otrzymują je również inni lekarze specjaliści pracujący w szpitalach lubelskiej uczelni.

Wypowiedzenie umów miało być odwetem m.in. za ostatnie konkursy z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ), w którym szpitale publiczne musiały podzielić się kontraktami. W ujęciu wartościowym nie były to duże sumy, ale oznaczało to utratę finansowania pewnych świadczeń. Co istotne, gdyby placówki niepubliczne nie miały umów ze szpitalami publicznymi, nie mogłyby startować o pieniądze z NFZ.

Z tego powodu branża medyczna różnie ocenia porozumienie. Jedni mówią: kartel, inni konkurencja. Czy wypowiedzenie umów oznaczać będzie dla niepublicznych jednostek służby zdrowia utratę umów z NFZ?

— Wyszliśmy z sytuacji obronną ręką i zawarliśmy umowy z jednostkami niepublicznymi, dzięki czemu nie stracimy umów z NFZ — informuje Sławomir Sawulski, dyrektor Centrum Medycznego Sanitas z Lublina.

Pracodawcy RP zapowiedzieli skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Skargę chce złożyć również Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie.

— Jest to nierównie traktowanie podmiotów publicznych i niepublicznych. Jednostki powinny ze sobą współpracować, a nie, bez uprzedzenia, wypowiadać umowy — mówi Jacek Krajewski, prezes federacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu