Wisła Kraków idzie na rekord crowdfundingu

opublikowano: 05-02-2019, 15:51

Dziś za 100 zł kibice mogą stać się właścicielami akcji utytułowanego klubu. To “zbiórka sercem” – ale może ono okazać się równie wielkie, jak inwestorskie ryzyko.

W ostatnich tygodniach szeroko otworzyły się portfele Polaków - unaocznił się olbrzymi potencjał zbiórek społecznościowych. Bank rozbiła Patrycja Krzymińska inicjując facebookową akcję “Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP”, dzięki której na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka wpłynęło 16 mln zł, zebranych w zaledwie kilka dni po zamordowaniu Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Kolejne 3 mln zł zebrała na zapewnienie niezależności Europejskiego Centrum Solidarności. Efekt przerósł wszelkie oczekiwania, bo podszyty był ideą dobroczynności i emocjami darczyńców.

Biznesowy mecz:
Biznesowy mecz:
Wisła Kraków to 13 tytułów mistrza Polski, cztery Puchary Polski... i wejście w wielki biznesowy zakręt, z którego klub wyciągnąć ma społecznościowa zbiórka. Po pierwszym dniu akcji uzyskano ponad połowę oczekiwanej kwoty. Do inwestowania przekonywali Rafał Wisłocki, prezes Wisły Kraków (drugi od prawej) i Piotr Obidziński, pełnomocnik zarządu (pierwszy od prawej). Podczas konferencji towarzyszyli im m.in. przedstawiciele platformy Beesfund.

Na emocje i przywiązanie - tym razem ze strony kibiców - liczą również menedżerowie Wisły Kraków. I, jak widać po początkach rozpoczętej we wtorek akcji na platformie crowdfundingu udziałowego Beesfund, wszystko idzie zgodnie z ich planem. Tempo sprzedaży akcji klubu może wróżyć sukces zbiórki - w kilka godzin od startu pozyskano 2,5 mln zł od ponad 5,6 tys. akcjonariuszy (stan na 5 lutego, godz. 18.30). Celem społecznościowej spółki jest pozyskanie 4 mln zł (liczba wystawionych akcji - 40 tys., cena jednej - 100 zł). Planowany termin zakończenia akcji  upływa 5 marca.

Ocalić klub

Arkadiusz Regiec, prezes Beesfundu, zaznacza, że Wisła Kraków jest pierwszym klubem z Ekstraklasy, który zdecydował się na pozyskanie finansowania przez crowdfunding udziałowy.

Biorąc jednak pod uwagę sytuację, w jakiej się znalazł, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że społeczościowi inwestorzy mogą kierować się nie tyle chęcią zarobienia, co wyciągnięcia klubu z finansowego dołka. Rafał Wisłocki, nowy prezes Wisły Kraków i Piotr Obidziński, pełnomocnik zarządu spółki, zapewniają jednak, że działania, jakie dotychczas podjęli, pozwolą na wyprowadzenie klubu ze 113-letnią historią “z olbrzymiego zakrętu, na którym się znalazł”. A to rzeszy inwestorów zapewniłoby zarobek.

- Wisła Kraków jest silna sportowo, ale też organizacyjnie. Te aspekty udało się utrzymać podczas przeprowadzanej restrukturyzacji. Obcięliśmy wszelkie zbędne koszty. Obecnie spółka “nie pali gotówki”. Sukcesem okazała się akcja sprzedaży nowych karnetów. Pieniądze, które pożyczyli klubowi Tomasz Jażdzyński, prezes Gremi Media, Jarosław Królewski, prezes Synerise, i piłkarz Jakub Błaszczykowski [każdy wyłożył po 1,3 mln zł - przyp. red.] pozwoliły utrzymać zawodników i odzyskać licencję. Kolejne 4 mln zł, które teraz zbieramy, zostaną przeznaczone na spłatę zadłużenia i zagwarantują przetrwanie na kolejne pół roku. Potem planujemy kolejne działania mające na celu pozyskanie większego finansowania  - wyjaśnił Piotr Obidziński.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Rozpoczęta na Beesfundzie akcja mocno różni się jednak od standardowych zbiórek crowdfundingu udziałowego. “Wystawiane na sprzedaż” spółki znajdują się zwykle w fazie intensywnego rozwoju, a nie są w finansowym dołku. W tym przypadku mówimy o zadłużeniu spółki oraz - jak określono to podczas konferencji prasowej - jej “niepewnym zapleczu”.

- Wszystkie inwestycje na Beesfundzie są skrajnie ryzykowne - podkreśla Arkadiusz Regiec.

Zaznacza jednak, że na ryzyku można zarobić, choć on zaleca “oswajanie” go poprzez “dywersyfikację kapitału”.

- Mamy w historii kluby, które wychodziły z podobnego zadłużenia. Jest to inwestycja ryzykowna, ale nie jest to cegiełka na chwilowe przetrwanie klubu - dodaje Rafał Wisłocki.

Wielka zbiórka

Konferencja prasowa inaugurująca akcję Wisły Kraków zorganizowana została w warszawskiej restauracji EdRed, której założyciele swego czasu sami byli emitentami platformy Beesfund. Tu odbywały się też pierwsze uzgodnienia dotyczące współpracy platformy z klubem piłkarskim.

Z tego typu modeli finansowania biznesu korzystać zaczyna już coraz więcej podmiotów na całym świecie. W Polsce natomiast crowdfunding dopiero raczkuje.

- Rewolucja tego modelu finansowania polega na tym, że posiadając w portfelu kilkadziesiąt złotych, możemy zainwestować w spółkę. Świat finansów, w którym w akcje mogli inwestować tylko ludzie mający duży kapitał, już się skończył - zaznaczył Arkadiusz Regiec.

W Europie crowdfunding najszybciej rozwija się w Wielkiej Brytanii, gdzie - jak wskazuje prezes Beesfundu - 30 proc. wszystkich spółek pozyskuje finansowanie właśnie tą drogą. Jako przykład podaje Revoluta. Zaznacza też, że wiele na rynku zmieniło zwiększenie limitu publicznych emisji, niewymagających sporządzania prospektu emisyjnego do 1 mln EUR.

W Polsce rekordzistą jest Browar Jastrzębie, który zebrał blisko 4 mln zł od ok. 4 tys. akcjonariuszy.

Obecnie o pieniądze na Beesfundzie walczy również Ogen - producent konsumenckich testów genetycznych. Spółka promuje wizję, w której stają się one równie popularne, jak badania krwi. Chce pozyskać blisko 4,2 mln zł, dotychczas zebrała blisko 67 tys. zł.

Szansy w społecznościowym finansowaniu upatruje również Rafał Bauer, były prezes Próchnika. Dotychczas zebrał ponad 72 tys. z zaplanowanych blisko 2 mln zł na rozwój technologii do treningów strzeleckich, którą tworzył m.in. w oparciu o doświadczenia jednostki specjalnej GROM.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane