Wit Ż. przyznał się do zarzutów i został zwolniony

20-01-2007, 15:14

Wit Ż., członek zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej nie zostanie aresztowany - zadecydowała w sobotę wrocławska prokuratura.

Wit Ż., członek zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej nie zostanie aresztowany - zadecydowała w sobotę wrocławska prokuratura, która dwa dni temu zatrzymała mężczyznę w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji w piłce nożnej.

Jak poinformował w sobotę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Leszek Karpina, Ż. przyznał się do zarzutów, wpłacił 50 tys. zł. kaucji i został zwolniony.

Wrocławska prokuratura postawiła Ż. zarzut przyjęcia 8 tys. zł. łapówki w zamian za nieuczciwe zachowanie jako obserwatora PZPN i złożenie obietnicy, że w meczu piłkarskim wygra jedna z drużyn II- ligowych, oraz zarzut przyjęcia obietnicy korzyści majątkowej w zamian za nieuczciwe zachowanie. Podejrzany obiecywał, że wpłynie na zachowanie sędziów piłkarskich w trakcie kolejnych meczów tak, aby wygrywała jedna z drużyn II-ligowych.

Wcześniej Ż., podczas doprowadzania w czwartek na policję, mówił zgromadzonym tam dziennikarzom, że jest zaskoczony zatrzymaniem, ale nie czuje się winny. "Powinienem tu być w charakterze świadka. Nie boję się o siebie. Niech policja robi swoje" -mówił wówczas Ż.

Wit Ż. był znanym przed laty sędzią piłkarskim. W ostatnich latach zasiadał w zarządzie PZPN. Był także właścicielem łódzkiej firmy szyjącej odzież sportową dla piłkarzy i arbitrów. Jego działalność gospodarcza stała w sprzeczności z członkostwem w zarządzie związku piłkarskiego, jednak nie spotkały go za to żadne konsekwencje.

Ż. Znany jest w środowisku piłkarskim z prowadzenia programu "Kontrowersje" w telewizji Canal Plus, w którym oceniał sporne sytuacje z udziałem sędziów z meczów ligowych. Szef sportu Canal Plus ogłosił po zatrzymaniu Wita Ż., że telewizja zawiesza współpracę z nim do czasu wyjaśnienia sprawy.

Tymczasem według ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, który w sobotę spotkał się z sędziami Sądu Okręgowego we Wrocławiu, śledztwo, jakie prowadzą wrocławscy prokuratorzy w sprawie korupcji w piłce nożnej, jest skomplikowane, żmudne i wciąż dochodzą nowe wątki. "Jesteśmy na etapie poznawania coraz to nowych bulwersujących faktów, wskazujących na głęboką korupcję, która przeżerała świat polskiej piłki. Naszym zadaniem jest oczyścić +tę stajnię Augiasza+ i to się dzieje" - mówił minister.

Dlatego też - zdaniem ministra - nie można zarzucać prokuratorom opieszałość i dziwić się, że wciąż nie powstał akt oskarżenia. "To śledztwo ma charakter rozwojowy. Wiedza jaka wciąż wyłania się w toku śledztwa jest porażająca. I dlatego też wciąż nie można zamknąć śledztwa. Chcemy poznać cała prawdę i wszystkie okoliczności tej sprawy" - mówił Ziobro.

Minister nie chciał powiedzieć czy zatrzymanie Wita Ż., członka zarządu, to koniec zatrzymań wśród najwyższych władz PZPN. "To zatrzymanie i zarzut jednego z członków PZPN potwierdza prawdę, która kilka miesięcy temu krążyła w formie domysłów, że również w samym zarządzie PZPN są ludzie, którzy uczestniczyli w procederze korupcyjnym. A przecież całe to gremium - wszyscy to chyba słyszeliśmy - twierdziło, że w zarządzie są sami uczciwi ludzie, którzy nigdy nie skakali się korupcja, mają na myśli tylko dobro i transparentność piłki nożnej. Okazuje się, że jest inaczej i wiemy to już na pewno. A czy to jest pierwsza czy ostatnia osoba, to się okaże. Śledztwo jest w toku" - mówił Ziobro.

Jednym z głównych podejrzanych obok Wita Ż. jest Ryszard F. pseud. "Fryzjer". Temu futbolowemu działaczowi zarzuca się kierowanie grupą przestępczą zajmującą się "ustawianiem" meczów piłkarskich. F. został zatrzymany i aresztowany w czerwcu 2006 r. Jemu też postawiono najpoważniejsze zarzuty.

Według wrocławskich prokuratorów, F. kierował działającą od 2000 r. do 2003 r. grupą przestępczą; nakłaniał, pośredniczył i wręczał łapówki różnym osobom, w tym sędziom piłkarskim i obserwatorom PZPN. Miał w ten sposób wpłynąć na wyniki kilkudziesięciu meczów w I, II i III lidze.

W związku ze śledztwem, dotyczącym korupcji w piłce nożnej, wrocławscy policjanci zatrzymali do tej pory ponad 60 osób. Są wśród nich m.in. sędziowie, działacze sportowi, prezesi klubów i piłkarze. (DI, PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Wit Ż. przyznał się do zarzutów i został zwolniony