Witkacy w Berlinie

  • Juliusz Windorbski
14-12-2010, 12:54

Twórczość Stanisława Ignacego Witkiewicza została doceniona na berlińskiej aukcji. Za autoportret artysty namalowany w 1939 roku, czyli w roku śmierci twórcy, nowy właściciel zapłacił prawie 33 tys. EUR.

Witkacy w zachodniej europie znany jest przede wszystkim dzięki swoim fotografiom, to medium sprawiło, że powoli zyskiwał coraz większą popularność. Jego dzieła były najlepiej wypromowane w Berlinie, m.in. dzięki aktywności polskiej galerii Zak Branicka. Niedawno nadeszła pora na zaprezentowanie szerszej publiczności dzieł powstałych w innych technikach – 27.11 na aukcji w domu aukcyjnym Villa Griesbach w Berlinie wystawiono na licytację „Autoportret” artysty. To niesamowitej urody dzieło otrzymało estymację 9-12 tys. EUR, ale jak widać cena sprzedaży przekroczyła wycenę ekspertów trzykrotnie. Taki wynik cieszy tym bardziej, że został zweryfikowany na rynku unijnym, który jest znacznie szerszy niż rodzimy. Warto zauważyć, że w kraju nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Witkacy tworzył również literaturę, a jego prace plastyczne często nawiązują do opowiadań i powieści.

Autoportrety Witkacego są niezwykle rzadko spotykane na rynku aukcyjnym, dlatego zazwyczaj jak się pojawiają, to zwracają uwagę miłośników i kolekcjonerów sztuki. W roku 1999 na Warszawskiej aukcji sprzedano „Autoportret z samowarem” za 53 tys. zł, więc jak widać wartość porównywalnych prac artysty wzrosła prawie 2,5-krotnie w ciągu 11 lat. Ciężko ocenić jaką cenę w Polsce osiągnąłby tej klasy autoportret artysty teraz, przede wszystkim ze względu na brak dostępności takich prac na rynku. Pozostaje nam tylko czekać na okazję J

Pozytywny dla naszego rynku jest fakt, że praca klasyka polskiej sztuki współczesnej została doceniona na rynku światowym i zdobyła uznanie europejskich marszandów. Promocja za granicą jest nieco prostsza w przypadku twórców młodych, którymi opiekują się konkretne galerie, dla artystów uznanych, ale nieżyjących ta droga jest znacznie trudniejsza. Mam nadzieję, że na orbitę światową będą trafiały kolejne polskie nazwiska.

Witkacy w zachodniej europie znany jest przede wszystkim dzięki swoim fotografiom, to medium sprawiło, że powoli zyskiwał coraz większą popularność. Jego dzieła były najlepiej wypromowane w Berlinie, m.in. dzięki aktywności polskiej galerii Zak Branicka. Niedawno nadeszła pora na zaprezentowanie szerszej publiczności dzieł powstałych w innych technikach – 27.11 na aukcji w domu aukcyjnym Villa Griesbach w Berlinie wystawiono na licytację „Autoportret” artysty. To niesamowitej urody dzieło otrzymało estymację 9-12 tys. EUR, ale jak widać cena sprzedaży przekroczyła wycenę ekspertów trzykrotnie. Taki wynik cieszy tym bardziej, że został zweryfikowany na rynku unijnym, który jest znacznie szerszy niż rodzimy. Warto zauważyć, że w kraju nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Witkacy tworzył również literaturę, a jego prace plastyczne często nawiązują do opowiadań i powieści.

Autoportrety Witkacego są niezwykle rzadko spotykane na rynku aukcyjnym, dlatego zazwyczaj jak się pojawiają, to zwracają uwagę miłośników i kolekcjonerów sztuki. W roku 1999 na Warszawskiej aukcji sprzedano „Autoportret z samowarem” za 53 tys. zł, więc jak widać wartość porównywalnych prac artysty wzrosła prawie 2,5-krotnie w ciągu 11 lat. Ciężko ocenić jaką cenę w Polsce osiągnąłby tej klasy autoportret artysty teraz, przede wszystkim ze względu na brak dostępności takich prac na rynku. Pozostaje nam tylko czekać na okazję J

Pozytywny dla naszego rynku jest fakt, że praca klasyka polskiej sztuki współczesnej została doceniona na rynku światowym i zdobyła uznanie europejskich marszandów. Promocja za granicą jest nieco prostsza w przypadku twórców młodych, którymi opiekują się konkretne galerie, dla artystów uznanych, ale nieżyjących ta droga jest znacznie trudniejsza. Mam nadzieję, że na orbitę światową będą trafiały kolejne polskie nazwiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Juliusz Windorbski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Witkacy w Berlinie