Przyczyną jest skandal z ukraińskimi pasażerami Wizz Air, do którego doszło ostatnio na podlondyńskim lotnisku Luton.
Wizz Air oceniła w odpowiedzi, że działania Ukrtatnafty są przejawem nieuczciwej konkurencji, a skandal w Luton został zorganizowany po to, by usunąć taniego przewoźnika z ukraińskiego rynku.
Według ukraińskich mediów 60 proc. akcji Ukrtatnafty należy do grupy finansowej "Prywat" Ihora Kołomojskiego, która objęła niedawno pakiet większościowy w ukraińskich liniach lotniczych Aeroswit.
Wyłączenie linii lotniczych Wizz Air z grona kontrahentów Ukrtatnafty spowodowane jest "niedopuszczalnym zachowaniem pracowników tego przewoźnika wobec (ukraińskich) pasażerów na lotnisku Luton" - czytamy w komunikacie Ukrtatnafty.
Ukraińska prasa poinformowała, że 18 grudnia linie lotnicze Wizz Air z pomocą brytyjskiej policji, psów i gazu łzawiącego wyrzuciły z samolotu w Luton pasażerów rejsu do Kijowa, by zastąpić ich pasażerami lecącymi do Poznania.
Pasażerowie opóźnionego o trzy godziny rejsu do Kijowa siedzieli już w samolocie, gdy kapitan poinformował, że lot zostaje odwołany. Kiedy ludzie zaczęli protestować, załoga wezwała policję z psami. Wobec najbardziej opornych zastosowano gaz łzawiący - relacjonowała gazeta "Dieło".
