W 2018 r. WizzAir miał w Polsce 9265 tys. pasażerów. Niskokosztowa linia, która działa od 15 lat, przez ostatnie cztery podwoiła ich liczbę i jest trzecim, po Locie i Ryanairze, przewoźnikiem nad Wisłą.

— W ciągu pięciu lat zamierzamy zostać największą linią w Polsce. W tym roku zaoferujemy 10,9 mln miejsc i przewieziemy ponad 10 mln pasażerów — mówi József Váradi, prezes WizzAira.
Założyciel i prezes firmy liczy, że pozycję lidera osiągnie dzięki przewadze konkurencyjnej — to Airbusy A320 neo. WizzAir, który ma we flocie 107 maszyn A320, zamówił 263 samoloty najnowszej generacji.
— W 2020 r. zaczniemy w Polsce wymianę floty na Airbusy A320 neo. Powinno nam to zająć dwa lata. Wprowadzanie A320 neo zaczynamy od Budapesztu, Polska będzie drugim krajem — mówi József Váradi.
1 maja linia otwiera bazę w Krakowie. Najpierw będzie tam stacjonował jeden samolot, od września dwa. Obsłużą 12 tras i zwiększą ofertę linii o 600 tys. miejsc.
— Katowice, w których otworzyliśmy pierwszą w Polsce bazę, to dobre miejsce dla ruchu wychodzącego z południowej części kraju, ale Kraków to świetne miejsce dla ruchu przychodzącego. Dlatego w krótkim terminie będziemy szybciej rosnąć w Krakowie, choć w dłuższym nadal postrzegamy Katowice jako rozwojowy rynek — mówi József Váradi.
Linia ma w Europie 25 baz w 14 krajach. W Polsce jest obecna także w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. W Warszawie WizzAir szacuje swoje udziały na 18 proc. rynku. W tym roku zaoferuje z Lotniska Chopina 3,2 mln miejsc.
— Zamierzamy zostać na Lotnisku Chopina. Dotychczas wprowadzenie ograniczeń na loty w nocy nie wpłynęło na naszą działalność, dostaliśmy wszystkie sloty, o które się staraliśmy. W przyszłości, jeśli rozwój na Chopinie będzie ograniczony, rozważymy inne lotniska w centralnej Polsce. Alternatywa to Modlin, który obecnie ma kłopoty z inwestycjami, Radom, który istnieje tylko na papierze, i działająca Łódź — mówi József Váradi.
Linia zainwestowała w naszym kraju 3 mld USD i operuje 27 samolotami na 160 trasach do 28 krajów. Zatrudnia 1 tys. Polaków.