Władze Gliwic reorganizują teatr
Rada miasta zdecydowała o likwidacji Teatru Muzycznego w Gliwicach. W jego miejsce ma powstać Gliwicki Teatr Muzyczny. Zarząd miasta chce w ten sposób rozwiązać kłopoty ze związkami zawodowymi, które nie zgadzają się na zmiany w teatrze. Liczy też, że dzięki temu uda się zmniejszyć wydatki w nowym teatrze.
Zarząd miasta Gliwice podjął decyzję o likwidacji Teatru Muzycznego. W grudniu 2000 r. ma przejąć go likwidator, a w styczniu 2001 r. ma zostać powołana placówka o nazwie Gliwicki Teatr Muzyczny.
Jak zapewnia Andrzej Pańczyszyn, wiceprezydent Gliwic, likwidacja odbędzie się w sposób płynny.
— Teatr Muzyczny w Gliwicach będzie wystawiać spektakle do czerwca 2001 roku. W tym czasie Gliwicki Teatr Muzyczny będzie poszukiwał pracowników i zaproponuje nowe pomysły, by od września rozpocząć już właściwą działalność artystyczną — mówi Andrzej Pańczyszyn, wiceprezydent Gliwic.
Oporni soliści
Głównym powodem likwidacji jest spór pomiędzy pracownikami teatru a Pawłem Gabarą, dyrektorem TM. Obejmując stanowisko dyrektora w 1998 r. zaproponował on program zmian, które miały na celu rozszerzenie formuły teatru, głównie operetkowej, o gatunki musicalowe. Zatrudniono pracowników poszerzając zespoły baletowy i chóralny oraz orkiestrę. Zaczęły wtedy protestować związki zawodowe aktorów teatru.
— Okazało się, że niektórzy soliści nie są w stanie dostosować się do nowoczesnego repertuaru. Zmuszeni byliśmy do zaangażowania artystów z zewnątrz. Ponieważ soliści wysunęli wobec mnie wotum nieufności, jesienią 1999 r. złożyłem raport o trudnościach w realizacji zamierzonego programu. W lipcu 2000 r. podjęto decyzję o likwidacji placówki — wyjaśnia Paweł Gabara, dyrektor TM.
Nowy teatr
W 2000 r. dotacja dla teatru z budżetu miasta ma wynieść około 5,3 mln zł, w tym na inwestycje 600 tys. zł. Sama placówka wypracowała już około 1,5 mln zł. Wpływy czerpie głównie ze sprzedaży biletów, wynajmu sali i wypożyczania kostiumów. Dochodowe są także, wchodzące w skład TM, kino Amok, dział wydawniczy oraz impresariat.
— Zarządziliśmy likwidację TM przede wszystkim dlatego, by przeprowadzić niezbędną reorganizację etatów. Chcemy również uzyskać nowe oszczędności, które zainwestujemy w Gliwicki Teatr Muzyczny, a także podwyższyć poziom przedstawień i przyciągnąć w ten sposób nowych widzów —tłumaczy Andrzej Pańczyszyn.
Nowy zespół ma powstać w oparciu o obecny. Zostanie on jednak znacznie zmniejszony. Zwolnionych ma zostać około 80 osób z 200 tam zatrudnionych. Na odprawy z budżetu miasta przeznaczonych zostanie 600 tys. zł. Nowi aktorzy mają pracować już na podstawie kontraktów sezonowe lub na zasadzie współpracy przy pojedynczych realizacjach.
Realizacja nowego przedstawienia wynosi około 250-300 tys. zł, a wystawienie każdego następnego po premierze to koszt wysokości 10-15 tys. zł. Ostateczną likwidację Zarząd Miasta Gliwice zamierza uchwalić w lipcu 2001 r.