Władze miasta blokują inwestycję Duńczyków

Adam Brzozowski
opublikowano: 2003-04-28 00:00

Władze Kołobrzegu nie przekazały duńskiej spółce Baltic Center Polska 42 ha gruntów pod budowę kompleksu turystycznego w określonym umową terminie. Tym razem miasto chce mieć pewność, że planowany obiekt nie odbierze mu statusu uzdrowiska.

Spółka Balic Center Polska (BCP), która zamierza wybudować na zachodnim wybrzeżu Bałtyckie Centrum Turystyczne Bagicz, na podstawie umów przedwstępnych miała na początku kwietnia 2003 r. zgromadzić potrzebne pod inwestycję grunty. Firma podpisała umowę wieczystego użytkowania 148 ha z gminą Ustronie Morskie, jednak drugi z kontrahentów, miasto Kołobrzeg (posiada 42 ha), po raz kolejny wstrzymało zawarcie kontraktu. Henryk Bieńkowski, prezydent Kołobrzegu, który od początku roku odracza terminy podpisania aktu notarialnego, może narazić miasto na proces sądowy.

Tym razem samorząd Kołobrzegu wyraził obawę, że uruchomienie planowanego przez BCP lotniska spowoduję utratę przez miasto statusu uzdrowiska.

— Jedyna opinia Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie — wydana dla Ustronia Morskiego — jest dla nas niekorzystna, dlatego wystąpiliśmy do resortu o szczegółową opinię — informuje Piotra Pasikowski, rzecznik UM w Kołobrzegu.

Przedstawiciele ministerstwa nie podają, jak długo potrwa przygotowanie materiału, dlatego nie jest pewne, czy inwestycja BCP, wartości prawie 1,5 mld zł, ruszy w tym roku.

Według Małgorzaty Parzychowskiej-Czarnoty, prezes BCP, zarząd spółki niebawem zdecyduje, jakie kroki podejmie przeciw władzom miasta. Andrzej Urbaniak, rzecznik BCP, twierdzi, że pod uwagę brane jest nawet złożenie pozwu do sądu, podkreśla jednak, że firmie zależy na pozytywnym załatwieniu sprawy i dostarczy do ministerstwa pełną informację o lotnisku.

Budowa centrum turystycznego ma być zrealizowana w ciągu 10 lat. BCP należy do duńskiej firmy celowej o tej samej nazwie. Tworzą ją m.in. fundusze ubezpieczeniowe i emerytalne.