Przyszłoroczny budżet może doprowadzić dług do niebezpiecznych
poziomów — ostrzega RPP.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) jest zaniepokojona sytuacją fiskalną. Władza monetarna w opinii o budżecie na 2010 r. wypomina rządowi, że dopuszcza do przesadnego zadłużenia państwa. Rada rozumie, że w czasie kryzysu deficyt finansów publicznych rośnie, jednak planowane 7 proc. w relacji do PKB to zbyt mocne poluzowanie fiskalnej śruby.
"Rozmiary, jakie osiągnie deficyt, są niepokojące. Skala wynika w głównej mierze z dokonanych w ostatnich latach obniżek obciążeń podatkowych, którym nie towarzyszyło ograniczenie wydatków" — uważa RPP.
Wysoki deficyt trzeba będzie sfinansować ściągając pieniądze z rynku.
"Bardzo wysoki poziom deficytu skutkować będzie narastaniem długu publicznego, stwarzając ryzyko przekraczania przez relację długu do PKB kolejnych progów ostrożnościowych" — ostrzega RPP.
Chodzi o progi 50 proc., 55 proc. i 60 proc., przekroczenie których wymusi na rządzie gwałtowne dociśnięcie polityki fiskalnej, co wyhamuje gospodarkę. RPP określa też plany prywatyzacyjne rządu jako "obarczone dużym ryzykiem" niepowodzenia.