Właściciel popularnej aplikacji Snap, który w marcu zadebiutował na giełdzie po największym IPO od wejścia w 2012 roku na rynek Facebooka, rozczarował inwestorów informując o wolniejszym tempie wzrostu liczby użytkowników i przychodów. W handlu międzysesyjnym cena akcji Snap spadła o 23 proc. do 17,66 USD. W IPO sprzedawano je po 17 USD.

Snap poinformował w raporcie, że liczba dziennych użytkowników Snapchata wzrosła w pierwszym kwartale o 36,1 proc. w ujęciu rocznym do 166 mln. W czwartym kwartale 2016 roku rosła o 47,7 proc., a w trzecim o 62,8 proc. Przychody spółki wzrosły prawie czterokrotnie w ujęciu rocznym, do 149,6 mln USD. Analitycy prognozowali jednak, że sięgną 158 mln USD. W czwartym kwartale 2016 roku Snap miał 166 mln USD przychodów.
Richard Greenfield, analityk BTIG zwraca uwagę, że rozczarowanie jest duże, bo niektórzy inwestorzy oczekiwali dużej poprawy wyników właściciela Snapchata. Tymczasem eksperci przypominają, że podobne sytuacje zdarzały się w przeszłości. Akcje Twittera taniały o 24 proc. po publikacji pierwszych wyników jako spółki publicznej. Facebook tracił 11 proc., co jest do dziś największym jednodniowym spadkiem jego kursu.