Własna platforma to być albo nie być TVP

Tomasz Teluk
opublikowano: 05-02-2009, 00:00

Z ustawy o radiofonii i telewizji wynika, że Telewizja Polska nadawanie cyfrowe powinna traktować jako swój prawny obowiązek. Dotyczy to wszystkich programów, włącznie z TVP HD i TVP Sport. Wymagane przez ustawę rozpowszechnianie zapewnia tylko własna platforma cyfrowa, a nie dystrybucja programów w sieciach kablowych czy na cudzych platformach satelitarnych.

Niestety, rok 2008 w Polsce okazał się dla cyfryzacji stracony. Wskutek konfliktu politycznego wokół TVP oddaliły się szanse na budowę narodowej platformy cyfrowej. Jeśli publiczna telewizja szybko jej nie uruchomi, skazana jest na porażkę. Traci oglądalność i rynek reklam. Jeśli ubiegły rok nie zostanie zakończony stratą, to niechybnie zostanie ona osiągnięta w bieżącym. Według danych Europejskiej Unii Nadawców pozycja TVP jeszcze wciąż jest lepsza niż włoskiej RAI czy hiszpańskiej TVE. Jednak jej oglądalność spadła w ostatnich czterech latach aż o 22 proc. i uruchomienie własnej platformy cyfrowej staje się dla telewizji publicznej być albo nie być.

Największym problemem TVP pozostaje upolitycznienie. Powoduje ono niestabilność wewnętrzną firmy, a także uniemożliwia budowę narodowej platformy cyfrowej.

Tomasz

Teluk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Teluk

Polecane