Włosi sprzedali, bo… nie sprzedają

opublikowano: 13-07-2016, 22:00

Rząd potwierdza zainteresowanie Pekao. Nie wiadomo, co zrobi Unicredit, ale na wyprowadzkę się nie zanosi

W pierwszym dniu urzędowania Jean- -Pierre Mustier, nowy szef Unicreditu, zarobił dla banku 749 mln EUR. Tyle grupa uzyskała ze sprzedaży 10 proc. akcji Pekao. Niespodziewana transakcja została przeprowadzona w jeden dzień. Według nieoficjalnych informacji, akcje objęli zagraniczni inwestorzy, nieobecni w Polsce. Dzień wcześniej Włosi również sprzedali 10-procentowy pakiet w FinecoBanku za 328 mln EUR. Uzyskany łącznie przeszło 1 mld EUR pozwoli Włochom podnieść współczynnik kapitałów Tier1 do 10,7 proc. z 10,5 proc., oddalając Unicredit od regulacyjnego 10-procentowego minimum. O ile poniedziałkowa sprzedaż spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem rynku, który nagrodził Unicredit wzrostem kursu akcji o przeszło 13 proc., o tyle zbycie części udziałów w Polsce doprowadziło do przeceny o ponad 1 proc. Dla Pekao szybka sprzedaż zakończyła się drastycznym spadkiem ceny aż o 6 proc. Kurs akcji banku znalazł się na najniższym poziomie od 2011 r.

Z nożem na gardle

Sprzedając pakiet Pekao, Włosi zastrzegli, że przez trzy miesiące nie będą zbywać kolejnych akcji banku. Według naszych rozmówców, ruch głównego akcjonariusza można odczytać jako zapowiedź twardej obrony pozycji w Polsce. Gdyby Unicredit zamierzał pozbyć się strategicznego pakietu, bardziej opłacałoby mu się sprzedać go w całości. — Być może Włosi będą stopniowo schodzili do poziomu 33 proc., pozwalających utrzymać kontrolę nad spółką. Na sprzedaż tego pakietu inwestorowi strategicznemu zdecydują się prawdopodobnie tylko w sytuacji podbramkowej — twierdzi jeden z naszych rozmówców z rynku bankowego.

Sugeruje on, że powierzenie stanowiska Jeanowi-Pierre’owi Mustierowi oznacza zwycięstwo w Unicredicie stronnictwa zachowania integralności grupy i niezbywanie zagranicznych aktywów. Inni uważają jednak, że karty cały czas są na stole, tylko trzeba je umiejętnie rozegrać. — Dobrze byłoby, gdyby doszło do bezpośredniego spotkania prezesa Unicreditu z wicepremierem Morawieckim. Obydwaj są doświadczonymi bankowcami i sądzę, że byliby w stanie wypracować porozumienie korzystne dla obu stron — stwierdza nasz rozmówca.

Czekając na okazję

We wtorek po raz pierwszy do kwestii potencjalnego przejęcia Pekao odniósł się właśnie Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju. Jak stwierdził w komentarzu dla PAP, dotyczącym sprzedaży 10 proc. akcji banku, widać, że proces decyzyjny dotyczący zmiany w akcjonariacie się rozpoczął. Przypomniał, że program PiS zakłada zwiększanie udziału polskich instytucji w sektorze bankowym, jeśli na rynku pojawią się takie możliwości. — Udomowienie banków jest dla nas bardzo ważną częścią programu — powiedział Mateusz Morawiecki.

OKIEM ANALITYKA

Szybki zysk

MICHAŁ KONARSKI, analityk Domu Maklerskiego mBanku

Kurs Pekao spadł do poziomu, na którym Unicredit we wtorek sprzedał 10 proc. akcji. Biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu środowej sesji był wyższy, można się domyślać, że część inwestorów instytucjonalnych, którzy kupili ten pakiet, od razu postanowiła zrealizować zyski. Ten spadek, w połączeniu z wysokimi obrotami, odzwierciedla też zaniepokojenie, związane z krótkim lock-upem — Unicredit zadeklarował, że nie będzie sprzedawał kolejnych akcji tylko przez 90 dni, co na pewno daje inwestorom do myślenia.

OKIEM ANALITYKA

Szybki zysk

MICHAŁ KONARSKI, analityk Domu Maklerskiego mBanku

Kurs Pekao spadł do poziomu, na którym Unicredit we wtorek sprzedał 10 proc. akcji. Biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu środowej sesji był wyższy, można się domyślać, że część inwestorów instytucjonalnych, którzy kupili ten pakiet, od razu postanowiła zrealizować zyski. Ten spadek, w połączeniu z wysokimi obrotami, odzwierciedla też zaniepokojenie, związane z krótkim lock-upem — Unicredit zadeklarował, że nie będzie sprzedawał kolejnych akcji tylko przez 90 dni, co na pewno daje inwestorom do myślenia.

 

JUŻ PISALIŚMY:„PB” z 13.07.2016 r.

Z ziemi włoskiej do Polski: Rząd otwarcie mówi, że byłby zainteresowany przejęciem Pekao. Pytanie, czy Włosi są zainteresowani sprzedażą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane