Włoski senat za ustawą o stabilizacji finansów

DI, PAP
opublikowano: 2011-11-11 13:56

Senat Włoch uchwalił w piątek ustawę o stabilizacji finansów, która ma zmniejszyć zadłużenie kraju. Ustawa trafi teraz do Izby Deputowanych, która ma przyjąć ją do soboty, co otworzy drogę do dymisji rządu Silvio Berlusconiego i powołania nowego rządu.

Za uchwaleniem ustawy było 156 senatorów centroprawicowej koalicji rządowej, przeciwko – 12 parlamentarzystów opozycyjnego ugrupowania Włochy Wartości. W głosowaniu nie uczestniczyła reszta opozycji, m.in. centrolewicowe Partia Demokratyczna i Unia Centrum.

Senat włoski (fot. Bloomberg)
Senat włoski (fot. Bloomberg)
None
None

Ten rozkład głosów to wynik głębokich podziałów we włoskim parlamencie i kryzysu koalicyjnego, do jakiego doszło, gdy centroprawica Berlusconiego utraciła większość w Izbie Deputowanych.

Ustawa stabilizacyjna, nad którą prace rozpocznie teraz izba niższa, zawiera takie rozwiązania jak podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat (od 2026 roku), szereg rozwiązań liberalizacyjnych w handlu czy znaczne cięcia w administracji.

Na realizację tych kroków czeka Unia Europejska, która wielokrotnie apelowała do rządu w Rzymie o ich natychmiastowe uchwalenie i wprowadzenie w życie, by uzdrowić włoskie finanse publiczne i zapobiec rozszerzeniu się "greckiego wirusa" na Włochy.

Pracom nad ustawą przygląda się obecna w Wiecznym Mieście delegacja UE i Europejskiego Banku Centralnego. Jeszcze w piątek do Rzymu ma przybyć przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, który spotka się z premierem Berlusconim i prezydentem Giorgio Napolitano.

Zaraz po uchwaleniu ustawy stabilizacyjnej prezydent Napolitano powierzy misję utworzenia nowego rządu ekonomiście Mario Montiemu.

Co na to rynki?

Rentowności włoskich obligacji 10-letnich spadają w piątek drugi dzień z rzędu i po informacji zatwierdzeniu ustawy oszcżednościowej znalazły się poniżej poziomu 6,7 proc.

W środę na fali obaw o wypłacalność Włoch, oprocentowanie włoskich obligacji przekroczyło 7 proc., a więc poziom przy którym wcześniej Grecja, Irlandia i Portugalia prosiły o pomoc, kiedy stawało się jasne, że oprocentowanie obligacji tych krajów utrzyma się na tym poziomie.