Czytasz dzięki

Włoskie wezwanie na Work Service

opublikowano: 25-08-2020, 22:00

Gi Group musiało ogłosić wezwanie na kilkanaście procent akcji agencji pracy tymczasowej. Oferuje znacznie mniej, niż płacono ostatnio na GPW, więc kurs runął.

Inwestorzy, którzy w ciągu ostatniego miesiąca wywindowali giełdowe notowania Work Service’u teraz wracają na ziemię. We wtorek walory agencji pracy tymczasowej taniały o ponad 25 proc. po tym, jak wezwanie na 15,3 proc. akcji ogłosiła włoska Gi Group.

Iwona Szmitkowska była prezesem Work Service’u od lutego 2019 r. i
odpowiadała za negocjacje z jednej strony z wierzycielami, a z drugiej — z
nowym inwestorem. Gdy po wielomiesięcznym dopinaniu procedur w ostatnich dniach
włoskie Gi Group stało się formalnie głównym akcjonariuszem polskiej spółki,
przeniosła się z fotela prezesa na krzesło członkini zarządu, a nowym szefem
został delegowany przez Włochów Thibault Lefebvre.
Zobacz więcej

NOWE PORZĄDKI:

Iwona Szmitkowska była prezesem Work Service’u od lutego 2019 r. i odpowiadała za negocjacje z jednej strony z wierzycielami, a z drugiej — z nowym inwestorem. Gdy po wielomiesięcznym dopinaniu procedur w ostatnich dniach włoskie Gi Group stało się formalnie głównym akcjonariuszem polskiej spółki, przeniosła się z fotela prezesa na krzesło członkini zarządu, a nowym szefem został delegowany przez Włochów Thibault Lefebvre. Fot. ARC

Włosi wezwanie ogłosić musieli, bo na mocy transakcji z ostatnich dni z dotychczasowymi znaczącymi akcjonariuszami polskiej spółki przekroczyli próg 50 proc. — a to, zgodnie z przepisami, rodzi obowiązek ogłoszenia wezwania na walory, których brakuje do progu 66 proc. Przepisy mówią też, że cena w wezwaniu nie może być niższa niż średnia cena ważona wolumenem obrotu, płacona za akcje na giełdzie w ciągu poprzednich sześciu miesięcy. I niższa nie jest, ale wyższa też nie — wynosi dokładnie 0,62 zł za walor, podczas gdy jeszcze we wtorek rano giełdowy kurs Work Service’u, szybko rosnący od połowy lipca, wynosił 2 zł.

Z drugiej strony 0,62 zł za akcję to znacznie więcej, niż za swoje papiery dostali dotychczasowi główni akcjonariusze agencji borykającej się od dawna z problemami finansowymi. O włoskim planie przejęcia kontroli nad polską spółką wiadomo od lutego. Po wielomiesięcznych negocjacjach ogłoszono wtedy, że Gi Group osiągnęło porozumienie z kluczowymi akcjonariuszami spółki, zapewni jej finansowanie pomostowe, a po przejęciu kontroli wyłoży pieniądze na spłatę wielomilionowych długów i restrukturyzację bilansu.

Włosi zgodzili się wtedy na odkupienie akcji Work Service’u od twórców spółki Tomasza Misiaka i Tomasza Hanczarka, a także od brytyjskiego ProLogics i funduszu PineBridge, po zaledwie 0,21 zł za walor. Transakcje te zostały w większości zrealizowane w drugiej połowie sierpnia, dzięki czemu Gi Group osiągnęło 50,7-procentowy udział w akcjonariacie polskiej spółki. Ostatnie 5 proc. akcji od Tomasza Misiaka ma zostać odkupionych w ramach wezwania, ale po niższej cenie, niż została zaoferowana drobnym inwestorom.

Dla dotychczasowych znaczących akcjonariuszy oznacza to wyjście ze spółki z dużą stratą — ogromną w przypadku PineBridge, które w 2013 r. wyłożyło za swój pakiet 105 mln zł, a teraz sprzedało go za niespełna 3 mln zł. Dla Work Service’u pozyskanie silnego inwestora branżowego było jednak jedynym sposobem na przetrwanie. Spółka, która pół dekady temu przedstawiała mocarstwowe plany ekspansji zagranicznej, poślizgnęła się na dużych akwizycjach w Niemczech i na Węgrzech i zaczęła mieć problemy z obsługą z jednej strony obligacji, a z drugiej dużych kredytów bankowych.

Topór wisiał nad nią już w 2018 r., ale wtedy rzutem na taśmę udało się wynegocjować z bankami restrukturyzację zadłużenia. Do jego spłaty potrzebny był jednak inwestor, którym zgodziła się zostać Gi Group. Teraz, po przejęciu kontroli, Włosi udzielą polskiej spółce łącznie 210 mln zł pożyczek na spłatę długów w bankach, a także zadłużenia wobec ZUS, PFRON i urzędu skarbowego. W zamian za część pożyczki do Gi Group trafią akcje Work Service’u w ramach nowej emisji. Zapisy w wezwaniu będą przyjmowane od 14 do 28 września.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane