MAŁGORZATA AWDZIEJCZYK
dyrektor zarządzająca Archibalda — Centrum Języków Obcych
Na rynku szkół językowych panuje ogromna konkurencja i podlega on ciągłym przeobrażeniom. Niektóre firmy konkurujące jedynie ceną nie są w stanie utrzymać rentowności i kończą działalność. Ale równocześnie powstają nowe szkoły językowe (kilkuosobowe inicjatywy, często samych lektorów pracujących wcześniej w innych szkołach), które liczą na to, że po zniknięciu większych podmiotów znajdzie się dla nich miejsce.
Z drugiej strony — jest coraz mniej osób uczących się języków. Być może to sytuacja przejściowa związana z przekonaniem o konieczności oszczędzania w kryzysie. Przyczyn może być jednak więcej i nie wszystkie muszą się wiązać z niechęcią do wydawania pieniędzy. Przede wszystkim rośnie poziom znajomości języków. Mimo wciąż złej opinii o systemie edukacji w Polsce obserwujemy sporą zmianę na plus w poziomie umiejętności językowych młodzieży. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę z tego, że w Archibaldzie uczy się młodzież z dobrych warszawskich liceów, co znacząco podnosi poprzeczkę, jednak od wielu lat, nauczając w tym samym segmencie, możemy porównać wyniki dla takiej samej grupy uczniów.
Najważniejszą radą dla szukających dobrych kursów językowych jest wnikliwe przyglądanie się ofertom.
Warto polować na okazje cenowe, jednak koniecznie należy zasięgnąć opinii o szkole. Idealnie by było, jeśli moglibyśmy liczyć na rekomendację znajomych. Polecenie jest jedną z bezpieczniejszych form wyboru dobrej szkoły. Dowiemy się wiele nie tylko o jakości nauczania, ale także o atmosferze panującej na zajęciach, jakości obsługi w biurze itd. Warto także spytać o to, w jaki sposób szkoła rozpatruje podania o rezygnację z nauki — zdarzają się różne sytuacje losowe i wiem, że wiele szkół bazuje na umowach kredytowych, nie dając żadnej możliwości wypisania się z kursu.
Według nas, ceny kursów pozostają na podobnym poziomie. Pozorne obniżki są przez niektóre szkoły fałszowane obniżeniem liczby godzin w semestrze. Należy więc być bardzo czujnym i szczegółowo analizować oferty. Oczywiście, zdarzają się oferty bardzo tanie, ale zazwyczaj to wynik wojny cenowej między szkołami z niższej półki i może się zakończyć upadłością placówki i ryzykiem utraty pieniędzy. Bardzo tanie oferty wiążą się także z drastycznym obniżeniem jakości zajęć, które są prowadzone przez mało doświadczonych lektorów, co wydłuża naukę i kończy się wydaniem podobnej kwoty jak na dobry kurs, ale z dużą stratą czasu. Na jesieni spodziewamy się podobnego poziomu cen kursów językowych jak w semestrze wiosennym.
Mimo wciąż złej opinii o systemie edukacji w Polsce obserwujemy sporą zmianę na plus w poziomie umiejętności językowych młodzieży.