Woda Bojromi w rękach Rosjan

Tadusz Stasiuk, Michalina Szczepańska
29-01-2013, 00:00

Popularny już w czasach PRL produkt, który kilka miesięcy temu powrócił na polski rynek, zmienia właściciela. Gruzinów zastąpią Rosjanie

Spadkobiercy Badri Patarkatsiszwilego, zmarłego gruzińskiego biznesmena, sprzedali pakiet kontrolny producenta kultowej wody mineralnej Borjomi. Trafi on w ręce rosyjskiej firmy inwestycyjnej Alfa Group.

Nie znamy warunków transakcji. Inne Gudavadze, wdowa po byłym właścicielu wytwórni, podała jedynie, że rodzina zachowała pakiet akcji pozwalający jej na udział w zarządzaniu. Wcześniej magazyn „Forbes” informował, że 100 proc. IDS Borjomi wyceniano na około 500 mln USD.

Przed transakcją 87 proc. udziałów spółki matki, IDS Borjomi Beverages, było w posiadaniu rodziny Patarkatsiszwili, a 13 proc. w rękach mniejszościowych akcjonariuszy z Ukrainy i Gruzji.

Co ciekawe, sprzedaż Borjomi, marki wody mineralnej, która cieszyła się ogromnym powodzeniem w Związku Radzieckim, w Rosji jest zakazana od 2006 r. Rosyjski urząd ochrony konsumentów zarzucił jej niską jakość. Decyzja była komentowana w Gruzji jako ruch o czysto politycznym charakterze.

Teraz sytuacja może się zmienić. Pod koniec 2012 r., po wygraniu wyborów parlamentarnych, gruziński miliarder Bidzina Iwaniszwili, zapowiedział ocieplenie na linii Moskwa — Tbilisi i zaprosił rosyjskich inwestorów do Gruzji. Woda mineralna Borjomi pochodzi z okolic miejscowości o tej samej nazwie, ze źródła artezyjskiego wypływającego na wysokości 2300 m n.p.m., nad kurortem Bakuriani.

Stamtąd transportowana jest rurociągiem do miasta Borjomi, gdzie jest butelkowana. Woda Borjomi jest sprzedawana w 30 krajach. Do Polski, po wielu latach, powróciła dwa miesiące temu, a jej wyłącznym importerem jej firma PiastPol.

— Uzyskaliśmy zapewnienie producenta, że zmiany właścicielskie mają wyłącznie charakter biznesowy, a nie polityczny. Rosjanom bardzo zależy na rozwoju firmy oraz dalszej ekspansji. Podpisujemy kolejne umowy z sieciami — jesteśmy w delikatesach i supermarketach oraz kanale HoReCa. Dostrzegamy ogromny sentyment do tej wody, bo była ona obecna na polskich stołach w latach 1970-95. Później kryzys gospodarczy w Gruzji sprawił, że nie była w stanie eksploatować złóż — mówi Andrzej Klejnowski, właściciel PiastPolu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadusz Stasiuk, Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Woda Bojromi w rękach Rosjan