Woda lux leje się w kryzysie

W ciężkich czasach najłatwiej przekonać Polaków do wody mineralnej z wyższej półki — uznali producenci. Zatem, do dzieła

Wody mineralne z wyższej i najwyższej półki zalewają ostatnio polski rynek. Po latach powróciła gruzińska Borjomi — symbol luksusu z czasów PRL, dostępny wówczas w nielicznych warszawskich lokalach. Ekskluzywną wersję wypuściła Cisowianka — pod szyldem Perlage i z twarzą Moniki Bellucci. Wersję lux, widoczną podczas transmisji z obrad Sejmu, ma Ostromecko. Na debiut w Polsce czeka modna litewska woda Vytautas. W marcu Vodę Collagen, drugą po Vodzie Naturalnej, wprowadził na rynek Michał Niemczycki. Polacy w porównaniu z innymi narodami Europy wciąż piją mało wody. Co skłoniło producentów, żeby pławić ich w luksusie? Odpowiedź może zaskoczyć.

— Sprzyja nam kryzys — twierdzi Florian Leszczyński, dyrektormarketingu w Piastpolu, dystrybutorze Borjomi na Polskę. Jego zdaniem, to ten rodzaj luksusu, na który pozwalają sobie konsumenci w gorszych czasach. Rekompensują sobie w ten sposób rezygnację z bardziej kosztownych zakupów. Z tą opinią zgadza się Jacek Sadowski, prezes agencji Demo Effective Launching.

— W kryzysie najlepiej sprzedaje się to, co najdroższe, i to, co najtańsze. Cierpi średnia półka. Jest to więc dobry czas na wprowadzanie na rynek wód premium. To atrakcyjny segment, bo bardziej rentowny, ale sukces osiągną tylko marki wiarygodne, które przekonają racjonalnie — że produkt jest najlepszy, i emocjonalnie — że to nie jest woda, którą kupują wszyscy — mówi Jacek Sadowski.

Katarzyna Pióro, PR manager marki Cisowianka, przekonuje, że rozwój segmentu Premium wiąże się z dojrzewaniem rynku.

— Z wodą dzieje się dokładnie to, co kiedyś z winami. Restauracje budują karty wód, a klient robi się coraz bardziej świadomy — do konkretnego mięsa chce dobrać odpowiednią wodę tak, jak dobiera się wino. Dostrzega różnice w smaku i jakości oraz czyta etykiety — tłumaczy Katarzyna Pióro. Jej zdaniem, ta część rynku dopiero się tworzy. Z szacunków Wojciecha Rutkowskiego, prezesa Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy (KIGPR), obecnie to nie więcej niż 1 proc. rynku wody butelkowanej, wartego 2,6 mld zł.

— Producenci dostrzegli grupę klientów, którzy do ekskluzywnego wina chcą wypić dobrą wodę z najwyższej butelki. Nie spodziewamy się jednak, żeby rynek wód premium i super premium przekroczył próg kilku procent udziałów — dodaje prezes KIGPR.

Zagraniczne wyzwania…

Krajowi producenci nie zamierzają jednak zadowalać się sprzedażą wyłącznie na rodzimym rynku. Michał Niemczycki już eksportuje Vodę Naturalną do Emiratów Arabskich, Kataru, Bahrajnu i Luksemburga.

— Prowadzimy rozmowy w sprawie sprzedaży do Chin, Singapuru i USA. Jako woda z Polski kojarzymy się tam z dobrą jakością, a nasza Voda jest dobrze zapamiętywana także ze względu na charakterystyczną satynową butelkę — tłumaczy Michał Niemczycki.

Jego zdaniem, opakowanie jest ważne. — W segmencie wód luksusowych istotną rolę odgrywa design butelki, choć oczywiście sama woda musi być najwyższej jakości. To element estetycznego doświadczenia, jakim jest posiłek — uważa właściciel Vody Naturalnej. Cisowianka Perlage chwali się, że jako jedyna polska woda uczestniczy właśnie w ekskluzywnych targach Fine Waters Summit w Szanghaju.

— Weszliśmy na rynek brytyjski, trwają negocjacje w kolejnych krajach, nie tylko zachodnich. Ekspansji zagranicznej służy zatrudnienie międzynarodowej gwiazdy — Moniki Bellucci — mówi Katarzyna Pióro.

…i rodzimy potencjał

Wielkości budżetu promocyjnego Cisowianki Perlage spółka nie chce ujawnić. Na razie kampanię reklamową prowadzi tylko w Polsce. Do Rosji dotarło natomiast Ostro-mecko, choć Kamil Nowicki, dyrektor handlowy Wód Mineralnych Ostromecko, widzi duże szanse na wzrost w kraju.

— Cały rynek z roku na rok rośnie, więc szans zwiększenia sprzedaży nie należy upatrywać tylko w odbieraniu pola innym producentom. Restauratorzy rozszerzają o wody krajowe karty napojów, ograniczone dotychczas często do produktów Coca-Coli i Pepsico. Wciąż jednak mamy kryzys, więc część hoteli zrezygnowała z serwowania bezpłatnych wód, a restauracji nie odwiedzają tłumy — tłumaczy Kamil Nowicki.

Zdaniem Wojciecha Rutkowskiego, producentom wód — nie tylko premium — sprzyja niskie krajowe spożycie.

— Polski konsument pije średnio 70-80 litrów wody rocznie, a przeciętny Europejczyk — 107 litrów. Przodują Niemcy i Włosi, wypijający przez rok ponad 150 litrów wody. Cały rynek urósł w ubiegłym roku o 4,5 proc. — przypomina Wojciech Rutkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Woda lux leje się w kryzysie