Wódczane procenty urosły przez pomyłkę

opublikowano: 29-08-2019, 22:00

Branżę zaskoczyły dane GUS o szybko rosnącej produkcji. Okazało się, że lider rynku przez pomyłkę przesadził z wolumenem.

Konsternacja — tak jednym słowem można opisać reakcję branży spirytusowej na tegoroczne dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) na temat produkcji w Polsce czystej wódki. W tej dziedzinie jesteśmy jednym z globalnych potentatów i liczby zawsze imponowały, ale to, co stało się na początku roku, stanowiło sporą niespodziankę.

Rozjechane liczby

GUS podał, że w I kw. w przeliczeniu na stuprocentowy alkoholwyprodukowano w Polsce około 245 tys. hektolitrów „czystej”, czyli o 14,4 proc. więcej niż rok wcześniej. W kolejnych miesiącach produkcja nadal rosła i w statystykach widoczny był dwucyfrowy wzrost, choć producenci mówili raczej o stabilnej sytuacji i wzroście rzędu najwyżej kilku procent. Po opisaniu w maju sprawy przez „PB” GUS ponownie zweryfikował dane — i wyszło mu to samo.

„Jednostki potwierdziły wielkości produkcji wódki za pierwszy kwartał przekazane do GUS. Na wzrost produkcji wódki w pierwszym kwartale 2019 r. mieli wpływ wszyscy znaczący producenci. Dane o wielkości produkcji wytworzonej i sprzedanej są każdorazowokontrolowane pod względem jakości, dane, co do których są zgłaszane wątpliwości, są dodatkowo potwierdzane przed podmioty sprawozdawcze” — mówiła wtedy Karolina Dawidziuk, rzecznik prasowy GUS.

Na rynku tytoniowym, na którym dane również wskazywały na duży wzrost, tłumaczono go m.in. wpływem zakupów dokonywanych przez imigrantów z Ukrainy, ale w tym wypadku wzrost wykazywany był też w danych sprzedażowych zbieranych przez Nielsena, tymczasem w przypadku wódki liczby się rozjeżdżały. Duzi producenci zastanawiali się, czy to pomyłka, czy też któryś z nich zaczął produkować na zapas lub uruchomił nowe moce produkcyjne.

Techniczny błąd

Wyjaśnienia jednak nie było. Aż do teraz.

— Niestety, w dostarczonej przez nas tabeli dotyczącej produkcji wytworzonej w marcu wkradł się błąd, spowodowany usterką techniczną. W jego wyniku dane przekazane do GUS zostały omyłkowo zawyżone. Tym samym wartości produkcji narastające w każdym miesiącu począwszy od marca były zbyt duże — mówi Krzysztof Kouyoumdjian, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w CEDC.

CEDC to lider polskiego rynku wódki i właściciel takich marek, jak Żubrówka, Soplica i Bols. W ubiegłym roku miał w Polsce ponad 5 mld zł przychodów. Spółka podawała, że w ubiegłym roku miała prawie 46-procentowy udział w polskim rynku wódki pod względem wolumenu, wyprzedzając Stocka — 27,2 proc., Marie Brizard — 10,8 proc. i Pernod Ricard — 4,9 proc. Oznacza to, że czterech największych graczy ma prawie 90-procentowy udział w rynku, a zawyżenie danych produkcyjnych przez największego z nich z łatwością mogło zaburzyć GUS-owskie statystyki.

— Przygotowaliśmy stosowną korektę i przekazaliśmy do GUS w celu aktualizacji danych. Pragnę wyrazić nasze głębokie ubolewanie oraz przeprosiny za zaistniałą sytuację. Dołożymy wszelkich starań, aby w przyszłości takie przypadki się nie zdarzały — mówi Krzysztof Kouyoumdjian.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy