Woje koło metropolii

Bogdan Tychowski
opublikowano: 2004-07-16 00:00

Na Pomorzu Zachodnim mieszały się ludy — Słowianie, Duńczycy, Szwedzi, Niemcy, wikingowie... Specyficzna historia i dziś wyciska piętno na tych ziemiach.

Wprawdzie dwukrotnie książęta piastowscy podbijali Pomorze Zachodnie (po raz ostatni w 1121 r. Bolesław Krzywousty, który sprowadził tu misję chrystianizacyjną Ottona z Bambergu), ale wkrótce wpływy na te ziemie rozciągnęli królowie duńscy, a potem niemieccy. Od XII do XVII w. panowała tu dynastia zachodniopomorska Gryfitów.

W latach 30. XVI wieku wprowadzono na Pomorzu Zachodnim reformację i sekularyzowano liczne klasztory. W latach 1630-1720 ten fragment Pomorza dostał się pod panowanie szwedzkie, a po 1720 r. — pruskie (i pozostał w Niemczech aż do II wojny światowej). Wówczas też sprowadziło się na pomorskie ziemie wielu wygnanych z Francji hugenotów. W 1729 r. w Szczecinie urodziła się Zofia Augusta Fryderyka Anhalt-Zerbst — znana powszechnie jako caryca Katarzyna II, która niechlubnie zapisała się w polskiej historii.

Woda i przygoda

Na Pobrzeże Zachodniopomorskie przyciągają ciągnące się kilometrami plaże oraz wydmy, odgradzające od morza płytkie jeziora. Z tego powodu powstało tu wiele mniej lub bardziej znanych ośrodków wczasowych: Dziwnów, Dziwnówek, Pobierowo, Pustkowo, Trzęsacz, Rewal, Niechorze, Pogorzelica, Mrzeżyno, Kołobrzeg, Ustronie Morskie, Sarbinowo, Chłopy, Mielno-Unieście, Dąbki, Darłowo. A także Kamień Pomorski — pierwsza stolica księstwa zachodniopomorskiego i stolica biskupstwa. Od XIV w. miasto było członkiem Hanzy. Z tego czasu pozostała romańsko-gotycka katedra z najcenniejszymi na Pomorzu Zachodnim barokowymi organami z 1669 r. oraz dwoma obrazami Łukasza Cranacha Starszego.

Na wschód od Kamienia Pomorskiego znajduje się zaś Trzebiatów z gotyckim kościołem Macierzyństwa NMP z XIV-XV wieku, 89-metrową wieżą i dzwonami należącymi do największych na Pomorzu.

Szczecin

Największe miasto regionu leży nad rozlewiskami Odry i jeziorem Dąbie, między wzniesieniami Bukowymi, Warszewskimi i Wałem Bezleśnym. Wokół miasta rozciągają się puszcze: Goleniowska, Wkrzańska, Bukowa.

Dziś Szczecin to około 420 tys. mieszkańców; wspólnie ze Świnoujściem tworzy duży zespół portowy. Nieopodal stoczni, na Wałach Chrobrego, corocznie w czerwcu odbywają się Dni Morza i sporo innych imprez kulturalnych i sportowych (zwłaszcza na Odrze).

Łukasz i Kacper, studenci Akademii Morskiej w Szczecinie jednak narzekają:

— Imprez kulturalnych czy sportowych za wiele nie mamy, ale za to sieć kafejek jest nieźle rozwinięta. Największym powodzeniem cieszą się te na Wałach Chrobrego i na „starym–nowym” mieście.

Przy zwiedzaniu Szczecina pomocny jest Miejski Szlak Turystyczny, oznaczony na chodnikach czerwoną przerywaną linią. Prowadzi do najcenniejszych zabytków miasta: kościoła św. św. Piotra i Pawła z 1124 r., założonego przez Ottona z Bambergu, kościoła św. Jakuba z XIV/XV w., Ratusza Staromiejskiego z połowy XIV w., mieszczącego Muzeum Historii Miasta i pięcioskrzydłowego Zamku Książąt Pomorskich. Niemal w samym centrum miasta leży Cmentarz Centralny (około 170 ha) — jeden z największych na świecie; bardziej przypomina park niż miejsce wiecznego spoczynku. W dzielnicy Zdroje warto rzucić okiem na Jezioro Szmaragdowe, powstałe po zamknięciu — w latach 20. XX wieku — wyrobiska kredy.

I jeszcze jedna atrakcja: turystyczny wypad do Berlina. Na granicy aż roi się od autokarów i osób, które podczas wypoczynku na Pomorzu Zachodnim, jeden dzień przeznaczają na wycieczkę do stolicy Niemiec.

Wolin

Druga co do wielkości w delcie Odry wyspa — Wolin (265 km kw.) — jest największą w granicach Polski. Pokrywają je wzniesienia morenowe do 115 m wysokości, porośnięte lasami bukowymi i sosnowymi. Leżące na wyspie Jezioro Turkusowe (1,6 ha) zawdzięcza szmaragdowo-turkusową barwę zalegającym pokładom kredy. Sporą część wyspy zajmuje Woliński Park Narodowy (110 km kw.), którego osobliwością są urwiste, klifowe brzegi. Są tu też rezerwaty z rzadkimi gatunkami ptaków (choćby orły bieliki, bataliony bojowniki). Każdego roku morze wdziera się coraz dalej — około 80 cm — w głąb wyspy.

Kiedyś Wolin zamieszkiwali słowiańscy Wolinianie. W X-XI w. wyspa była wielokrotnie zdobywana przez wikingów, którzy nawet założyli tu jarlostwo (siedzibę wojowników normańskich). W X w. Wolin był potężnym miastem (10 000 mieszkańców). Jego przeszłość można poznać w miejscowym Muzeum Regionalnym. W 986 r. na wyspie zmarł król Danii i Norwegii Harald Sinozęby, który toczył wojny z synem Svenem Widłobrodym.

Letnią imprezą numer jeden w Wolinie jest Festiwal Wikingów, przyciągający do historycznego miasta miłośników tej formy zabawy.

— Podczas festiwalu trzeba przyjrzeć się prezentacji rzemiosł wczesnego średniowiecza: Słowian, ludów bałtyckich oraz wikingów — w tzw. dzielnicy słowiańskiej oraz osadzie wikingów. Przechadzając się między kramami, można usłyszeć muzykę, jaka towarzyszyła życiu ówczesnych ludzi oraz zerknąć na instrumenty. Na festiwalu pogańscy kapłani i wróżbici prowadzą obrzędy, a słowiańscy wojowie i wikingowie walczą na miecze i topory w scenerii wczesnośredniowiecznego grodu — z wałem obronnym, jak przed wiekami. A pokazy rzemiosł? To garncarstwo, tkactwo, odlewnictwo, wytop żelaza, obróbka bursztynu, jubilerstwo, bicie monet, produkcja broni, wytwarzanie dziegciu, czerpanie papieru, wyrób pieczęci, obróbki skóry... Wszystko można zobaczyć, wszystkiego dotknąć, wszystkiego spróbować... Wolin to także port z łodziami Słowian i wikingów. Przy wiosłach czy pod żaglem da się popłynąć na cmentarzysko na Wzgórzu Wisielców — opowiada Ewa Grzybowska, kierownik wolińskiego ośrodka kultury.

W Festiwalu Wikingów (6–8 sierpnia) biorą udział m.in. wojowie i rzemieślnicy z Polski, Słowacji, Węgier, Mołdawii, Rosji, Litwy, Ukrainy, Niemiec, Danii, Holandii, Szwecji, Finlandii, USA, Anglii. Wolin spodziewa się ponad 20 tysięcy turystów.

Tłum tłumem, ale dzieje się wiele ciekawego, warto się przyłączyć.