Wojna decyduje o kursach walut

Marek Nienałtowski
04-04-2003, 00:00

Podczas czwartkowej sesji wartość naszej waluty nie uległa większej zmianie. Złoty, po porannym wzmocnieniu, po południu oddał wcześniejsze zyski. Nasza waluta w ciągu dnia poruszała się w ślad za rynkiem międzynarodowym — nominalne poziomy kursów EUR/PLN oraz USD/PLN były wyznaczane zmianami kursu EUR/USD, wynikającymi z przebiegu działań wojennych w Iraku. Cena dolara do złotego poruszała się w przedziale 4,0505- -4,0775 zł, a cena euro ulegała wahaniom w zakresie 4,3425-4,3805 zł.

Rynek nie zareagował w większym stopniu na przedstawiony w środę po południu przez premiera i poparty przez prezydenta program rządu. Na wspólnej konferencji prasowej Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że „wojny na górze nie ma”, a Leszek Miller zapewnił, że dalszych zmian w rządzie nie będzie. Niewielki wpływ na rynek walutowy miała też wczorajsza dodatkowa aukcja obligacji 2-letnich o wartości 700 mln zł. Mimo że popyt na zaoferowane papiery prawie 4-krotnie przewyższył podaż i wyniósł 2,7 mld zł. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 4,0770 zł, a euro na 4,3690 zł. Wydaje się, że w najbliższym okresie ceny dolara i euro na naszym rynku będą poruszały się w ślad za kursem EUR/USD. Wartość złotego powinna utrzymywać się przy odchyleniu od dawnego parytetu w okolicy poziomu minus 1,5-2 proc.

W Azji podczas czwartkowej sesji notowania amerykańskiej waluty do jena wzrosły. W ciągu dnia czynniki krajowe zeszły na boczny tor, a kurs USD/JPY kształtowany był przede wszystkim informacjami napływającymi z Iraku. Cena dolara, po początkowym spadku z 119,10 w okolice 118,50, w kolejnych godzinach handlu zwyżkowała do 119,69 i sięgnęła tym samym najwyższego poziomu od końca marca. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 119,55 JPY. Cena dolara do jena w najbliższym okresie powinna konsolidować się w szerokim zakresie 118,60-120,00. Radzimy jednak wstrzymać się z transakcjami na tym rynku.

W Europie w pierwszych godzinach czwartkowej sesji notowania amerykańskiej waluty do dolara nieco wzrosły. Kurs EUR/USD zwyżkował z poziomu 1,0735 do 1,0790. Zwiększony popyt na euro pojawił się po opublikowaniu informacji o zestrzeleniu przez Irakijczyków amerykańskiego śmigłowca typu Black Hawk oraz myśliwca F/A 18. Dodatkowo inwestorzy obawiali się, że przekroczenie przez wojska sprzymierzone tzw. czerwonej linii może skłonić Irak do przeprowadzenia ataku chemicznego. W dalszej części handlu, po opublikowaniu informacji o tym, że oddziały amerykańskie zbliżyły się na odległość 10 km do Bagdadu i zamierzają zająć lotnisko w jego pobliżu, dolar z powodzeniem odrobił poniesione wcześniej straty. Kurs EUR/USD zniżkował do poziomu 1,0687.

Po południu rada Europejskiego Banku Centralnego — zgodnie z oczekiwaniami analityków — zdecydowała się pozostawić stopy procentowe w strefie euro na niezmienionym poziomie. Tak więc główna stopa refinansowa wynosi nadal 2,5 proc. O godz. 15.30 departament pracy USA podał, że liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła w tygodniu do 29 marca do 445 tys. z 407 tys. tydzień wcześniej. Jest to najwyższy poziom od kwietnia 2002 r. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,0720 USD.

Wydaje się, że spadki notowań europejskiej waluty do dolara powinny wyhamować. Zdaniem większości ekspertów wojskowych, walki o Bagdad mogą potrwać kilka tygodni. Kto może, powinien poczekać z transakcjami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wojna decyduje o kursach walut