Wojna o barwy gazociągów

Polscy dostawcy rur twierdzą, że Gaz System ich dyskryminuje, szkodząc hutom i kopalniom, a na błędy importerów przymyka oko

Zaostrza się konflikt między polskimi dostawcami rur a Operatorem Gazociągów Przesyłowych (OGP) — Gaz Systemem. Zarzucają mu faworyzowanie zagranicznych dostawców. Apel o pomoc przesłali właśnie do Piotra Naimskiego, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, i Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii. Gra toczy się o dużą stawkę. Do 2018 r. w Polsce ma powstać 800 km gazociągów za około 10 mld zł, a do 2023 r. — kolejne około 1,2 tys. km paliwowej magistrali.

OKO KONKURENCJI:
OKO KONKURENCJI:
Polscy rywale śledzą statek z rurami PFF — spodziewają się, że do Polski dopłynie 9 kwietnia. Dzień później towar powinien trafić na budowę. Czy dostawca zdąży go przewieźć?
ARC

Ratowanie skóry

Wszystko zaczęło się niespełna rok temu, kiedy Gaz System wybrał działającą w międzynarodowej grupie firmę PFF na dostawcę rur do budowy gazociągu Czeszów — Wierzchowice. Krajowe firmy, wspierane przez Hutniczą Izbę Przemysłowo- Handlową (HIPH), zakwestionowały wybór. Ich wątpliwości wzbudziła wiarygodność finansowa kontrahenta i możliwości dostawy towarów z Unii Europejskiej.

Rodzimi gracze obawiali się, że PFF będzie sprowadzać rury głównie z Chin, choć specyfikacje przetargowe zakładają, że co najmniej 50 proc. dostaw musi pochodzić od firm unijnych. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), która jednak stanęła po stronie Gaz Systemu. W lipcu 2015 r. operator podpisał umowę z PFF. Dostawy planowano w okresie od września do listopada 2015 r., ale tuż przed upływem terminu podpisano aneks, przesuwając je na okres od 24 lutego do końca marca 2016 r.

— Przedłużono termin o niemal 5 miesięcy, mimo że w umowach z Gaz Systemem przewidziany termin przesunięcia dostaw nie może być dłuższy niż 3 miesiące — twierdzi Michał Pietrek, wiceprezes Izostalu, z grupy Stalprofil, będącego także w gronie firm dopuszczonych do dostawy rur dla Gaz Systemu. Operator gazociągów zapewnia jednak, że przesunięcie terminu nastąpiło na jego wniosek, bo w pierwotnie wyznaczonym terminie nie był jeszcze wyłoniony wykonawca gazociągu. Polskie firmy twierdzą, że mimo to zamówiony towar nie trafił na czas na budowę i to one musiały ratować sytuację. „Izostal, jako firma od lat ściśle współpracująca z OGP Gaz System, w związku z brakiem dostaw przez firmę PFF, zrealizowała interwencyjne dostawy ponad 4 km rur (…)” — napisali przedstawiciele polskich firm w liście do Piotra Naimskiego.

Pilna dostawa była konieczna, bo Gaz System do budowy gazociągu Czeszów — Wierzchowice wybrał firmę PGNiG Technolgie (umowę podpisano 5 lutego), która szybko musiała ruszyć z realizacją współfinansowanego przez Brukselę kontraktu (na budowę weszła 1 marca). Bez rur nie mogłaby budować odcinka gazociągu, który jesienią tego roku musi być gotowy, by nie przepadły unijne dotacje. „Realizacja kontraktu przez PGNiG Technologie na wykonanie gazociągu Czeszów — Wierzchowice nie jest ani nie była zagrożona” — zapewnia Gaz System.

Spółka twierdzi, że wszystko mieści się w przewidzianych terminach, a dostawa od PFF „jest obecnie w fazie realizacyjnej. Do czasu zamknięcia wydania PFF nie odpowiedział na pytania „PB” dotyczące realizacji kontraktu. — Dziś trochę żałujemy, że ratowaliśmy ten kontrakt — mówi Marek Mazurek, prezes Izostalu. Rodzimi gracze liczyli, że Gaz System zerwie umowę z PFF. Tak się jednak nie stało. „Pomimo spełnienia się wszelkich przesłanek pozwalających zerwać umowę (…) nie została rozwiązana” — napisano w piśmie do rządowych ministrów.

Tureckie natarcie

23 marca 2016 r. w kolejnym przetargu Gaz Systemu najtańszą ofertę złożyła turecka firma Noksel Celik Boru Sanayi. Rodzimi dostawcy boją się, że zostanie wybrana mimo że nie spełnia wymogów. „Noksel nie zobowiązał się do dostarczenia ponad 50 proc. towaru wyprodukowanego na terenie Unii Europejskiej (…) nie przedstawił wymaganych certyfikatów dla wskazanych w ofercie tureckich poddostawców, co jest wymagane w ramach procedury przetargowej określonej przez OGP Gaz System” — napisano w liście do Piotra Naimskiego.

Gaz System zapewnia, że nie faworyzuje któregokolwiek z oferentów. „O wyborze dostawców decyduje wyłącznie spełnienie kryteriów określonych w postępowaniach przetargowych” — odpisała spółki na pytania „PB”.

O szczegółach nie chciała się wypowiadać, bo przetarg nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięty. Polscy dostawcy muszą spełnić wiele wymogów, by dostarczać rury wyprodukowane w Polsce. „PB” pisał, że zgodnie ze wymogami operatora, wszyscy dostawcy muszą przedstawiać świadectwa pochodzenia produktów wystawiane przez urzędy celne na podstawie oświadczeń wykonawców. Celnicy jednak wydają tylko dokumenty dla towarów przewożonych przez granicę, a nie dla obrotu krajowego.

— Mamy więc zablokowaną możliwość dostarczania wyrobów z Ferrum. Tymczasem w maju powinniśmy zrealizować dostawę rur do budowy odcinka gazociągu Czeszów — Kiełczów.

Nie wiem, co zrobimy, jeśli wymogi się nie zmienią — dodaje Marek Mazurek. Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Krajowa Izba Gospodarcza twierdzi, że może polskim przedsiębiorcom dawać świadectwa pochodzenia. Strony rozpoczęły konsultacje, by uzgodnić, czy mogą być one respektowane przez zamawiającego.

Zerwany łańcuch

Krajowi dostawcy twierdzą, że przymykanie oka na niedociągnięcia konkurentów i restrykcyjne przestrzeganie przepisów wobec rodzimych firm może zaszkodzić wielu przedsiębiorstwom — nie tylko z sektora stalowego, ale także węglowego i energetycznego, wspieranych przez rząd. Śląskie Huty Stali mają gwarantować bezpieczeństwo dostaw komponentów do budowy gazociągów, ropociągów czy instalacji wodnych, a także pomagać w restrukturyzacji kopalni. „Obecnie prowadzone są prace zmierzające do włączenia Ferrum w struktury grupy Śląskie Huty Stali, podmiotu budowanego w oparciu o potencjał hutniczy Grupy Kapitałowej Węglokoks (…) Zakończenie prac, spodziewane do końca 2016 r., skutkować będzie powstaniem jednego z największych podmiotów hutniczych w tej części Europy i wzmocni kapitłowo Ferrum pod kątem możliwości realizacji zamówień” — napisali polscy dostawcy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane