Wojna o Gromadę

  • Piotr Nisztor
21-03-2012, 00:00

Od kilku miesięcy trwa walka o przejęcie kontroli nad jedną z najstarszych polskich organizacji turystycznych. Jej majątek szacowany jest na setki milionów złotych

Ogólnokrajowa Spółdzielnia Turystyczna Gromada od 75 lat prowadzi działalność hotelarską i turystyczną. Jednak jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. Chodzi nie tylko o problemy finansowe, ale także trwający konflikt we władzach spółdzielni.

Spór o kompetencje

6 marca na nadzwyczajnym posiedzeniu rady nadzorczej z funkcji wiceprezesa odwołano Jacka Kołodziejaka, a do zarządu dokoptowano dwie osoby. Stanowisko przewodniczacego rady stracił Janusz Okulski, pozostając jej członkiem. Z ustaleń „PB” wynika, że dwa dni później Kołodziejak i Okulski skierowali do sądu rejestrowego wniosek o niewprowadzanie zmian do KRS. Powód? Twierdzą, że sposób zwołania rady był bezprawny, a samo posiedzenie nielegalne, czyli dokonane zmiany formalnie nie nastąpiły.

— Zgodnie z regulaminem i statutem spółdzielni radę nadzorczą zwołuje jej przewodniczący. Proponowałem inny termin posiedzenia. Rada została zwołana w czasie, gdy byłem na urlopie, i dokonała zmian, które w mojej ocenie są nieważne — tłumaczy „PB” Janusz Okulski.

Innego zdania jest Jan Błoński, prezes Gromady.

— Rada nadzorcza została zwołana zgodnie z prawem przez członka prezydium, w tym przypadku sekretarza rady — mówi „PB”.

Decyzję w tej sprawie sąd prawdopodobnie podejmie w tym tygodniu. Jednak cała sprawa to tylko element walki, jaka od kilku miesięcy toczy się o przejęcie kontroli nad spółdzielnią, której majątek na papierze jest szacowany (według sprawozdania finansowego za 2010 r.) na około 250 mln zł. Faktycznie jego wartość jest znacznie wyższa. Gromada jest bowiem właścicielem atrakcyjnych nieruchomości, m.in. 18 hoteli, w tym dwóch za granicą: w Berlinie i Kapsztadzie, oraz trzech ośrodków wypoczynkowych.

Prezes kontra prezes

Przez lata spółdzielnią kierował 57-letni dziś Roman Budzyński. Jednak na początku 2010 r. zastąpił go o kilka lat starszy Jan Błoński, przewodniczący rady nadzorczej. Kilka miesięcy po objęciu funkcji skierował on do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzedni zarząd.

— Moim zdaniem, ze spółki wyprowadzono kilkadziesiąt milionów złotych poprzezm.in. transakcje związane z hotelem w Elblągu. Za jego użytkowanie Gromada płaciła ogromne pieniądze, a jej właścicielem byli prezes, członek zarządu i główna księgowa spółdzielni — mówi Jan Błoński.

Wprawdzie śledztwo w tej sprawie zostało we wrześniu 2011 r. umorzone, ale w lutym tego roku, po złożeniu przez zarząd Gromady zażalenia na tę decyzję, sąd nakazał prokuraturze ponowne zajęcie się sprawą. Roman Budzyński jest dziś 100-procentowym właścicielem hotelu w Elblągu. „PB” próbował się z nim skontaktować. Bez odzewu.

Niepłynne finanse

Jeszcze na koniec 2009 r. spółdzielnia zanotowała ponad 500 tys. zł zysku. Jednak w 2010 r. sytuacja finansowa poważnie się pogorszyła. Na koniec roku — przy podobnych przychodach jak w 2009 r. (około 80 mln zł) — strata wyniosła 3 mln zł. Według prezesa Błońskiego, wynik Gromady za 2011 r. był bardzo dobry. Przychody wzrosły o 9 mln, a zysk wyniósł ponad 5,5 mln zł.

Jednak podczas spotkań członków spółdzielni pojawiły się zarzuty, że to efekt kreatywnej księgowości, a faktycznie Gromada mogła ponieść stratę sięgającą nawet 2 mln zł. Z nieoficjalnych informacji „PB” wynika, że w 2012 r. spółdzielnia będzie musiała wyłożyć nawet 50 mln zł na pokrycie zobowiązań kredytowych.

— Zarząd powinien zdawać sobie sprawę z sytuacji i wiedzieć, że jeśli spółdzielnia nie zostanie oddłużona, to upadnie — mówi Janusz Okulski.

Ze złej sytuacji finansowej zdaje sobie sprawę prezes Błoński, choć zaprzecza, że zarząd stosował kreatywną księgowość. — Faktycznie brakuje nam płynności. Staramy się jednak stopniowo spłacać wierzycieli i mam nadzieję, że w tym roku wyjdziemy z kłopotów — twierdzi szef Gromady.

Sanacja czy skok

Wyciągnąć spółkę z problemów finansowych miał Jacek Kołodziejak, ekonomistai menedżer, kierujący wcześniej m.in. Polmosem Józefów i warszawskim hotelem Gromada Dom Chłopa. Zarządzane przez niego biznesy osiągały bardzo dobre wyniki, dzięki czemu trafił do zarządu spółdzielni. Potwierdza to Jan Błoński.

— Jacek Kołodziejak bardzo dobrze radził sobie jako dyrektor hotelu. Dlatego w zarządzie zajął się sprawami ekonomicznymi — przyznaje prezes Gromady. W październiku 2011 r. został wiceprezesem spółdzielni. W ciągu kilku miesięcy przygotował plan naprawczo-ratunkowy dla Gromady. Zakładał on sprzedaż hotelu w budowie, który miał powstać w Krakowie lub „poszukiwania nowych członków Spółdzielni, którzy wniosą kapitał finansowy oraz wesprą Spółdzielnię kapitałem i gwarancjami bankowymi na kwotę nie niższą niż 100 mln zł”. Tylko tak radykalne działania miałyby uchronić spółdzielnię przed upadłością. Prezes ostro krytykuje jednak plan opracowany przez Jacka Kołodziejaka.

— To zaaranżowany skok na Gromadę i próba jej przejęcia — mówi Jan Błoński.

Obecnie spółdzielnia liczy niespełna 300 członków, których średnia wieku wynosi około 60 lat. Według prezesa, dopuszczenie nowych członków mogłoby pozbawić ich kontroli nad Gromadą. Jacek Kołodziejak w rozmowie z „PB” zaprzecza jednak, aby jego pomysł miał doprowadzić do przejęcia przez kogokolwiek kontroli nad Gromadą.

— Mimo dokapitalizowania spółdzielni prawa jej starych członków nie byłyby w żaden sposób ograniczone — to kwestia parytetów i zabezpieczeń, a realna wartość udziałów zostałaby znacznie podniesiona — zaznacza Jacek Kołodziejak.

Zwolennicy jego koncepcji sugerują nieoficjalnie, że grupa prezesa Błońskiego blokuje pomysł, bo obawia się ujawnienia rzekomych nadużyć finansowych przez nowych członków spółdzielni.

— Dlatego za wszelką cenę chce się pozbyć Kołodziejaka, bo zaczął żądąć niewygodnych dokumentów — mówi „PB” pracownik Gromady. Z notatki sporządzonej 26 stycznia 2012 r., wynika nawet, że Jacek Kołodziejak miał odkryć w swoim gabinecie elektroniczny podsłuch, a z jego gabinetu zniknęły kserokopie faktur z zakończonia inwestycji budowy hotelu Gromada w Krakowie. Ponadto w lutym w internecie zaczęła działać strona internetowa gromada.info. pl, na której pojawiły się oskarżenia wobec prezesa Błońskiego o rzekome nadużycia finansowe, m.in. dotyczące umów doradczych przy okazji krakowskiej inwestycji. Portal jest anonimowy, a jego autorzy przedstawiają się jako „grupa większości członków spółdzielni dążąca do zmian”.

— To wszystko bzdury. W ubiegłym tygodniu złożyłem zawiadomienie do prokuratury w sprawie tego portalu. Zawiera on nie tylko obraźliwe treści, ale bezprawnie znalazły się również tam dane osobowe, m.in. adresy i numery telefonów członków spółdzielni — zaznacza Jan Błoński.

Od Warszawy do Kapsztadu

OST Gromada jest właścicielem 16 hoteli zlokalizowanych w bardzo atrakcyjnych punktach największych polskich miast. W Warszawie znajdują się dwa. Dom Chłopa — usytuowany w samym centrum przy placu Powstańców Warszawy, w którym mieści się także centrum kongresowo-wystawiennicze o powierzchni 6 tys. mkw. Drugi niedaleko lotniska Okęcie. Oprócz tego Gromada posiada dwa hotele zagranicą: w Berlinie i Kapsztadzie. Majątek spółdzielni stanowią też trzy ośrodki wypoczynkowe, 14 regionalnych biur turystycznych, 9 biur licencyjnych oraz ponad 200 biur agencyjnych.

Przedwojenne korzenie

Gromada powstała w 1937 r. jako Spółdzielnia Wypoczynkowo-Turystyczna. Jej działalność została zawieszona w latach II wojny światowej. Reaktywowała się w 1957 r. jako Ogólnokrajowa Spółdzielnia Turystyczna. Liczyła wówczas kilka tysięcy członków, a na kierowniczych stanowiskach zasiadali przede wszystkim ludzie z PZPR. Po 1989 r. spółdzielnia nadal była kojarzona z lewicą. Po wygranych przez SLD w 2001 r. wyborach parlamentarnych w obiektach Gromady odbywały się huczne imprezy z udziałem czołowych polityków tej formacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wojna o Gromadę