Prowadzą go Giorgio Armani, nazywany królem mody, i właściciel luksusowej marki, Diego Della Valle. Właściciel firmy galanterii skórzanej i klubu piłkarskiego Fiorentina zaapelował do Giorgio Armaniego, by odrestaurował zbudowany w XV wieku zamek Sforzów w Mediolanie, jeden z najpotężniejszych i najbardziej eleganckich dworów renesansowej Europy. Obecnie Castello Sforzesco jest siedzibą kilku muzeów i kolekcji arcydzieł sztuki.
— Chciałbym, aby Armani obudził się pewnego dnia i powiedział: dostałem tyle od Włoch i od Mediolanu, że teraz wniosę swój wkład, by odrestaurować zamek Sforzów — oświadczył biznesmen z Florencji, który samodzielnie postanowił sfinansować rozpoczynający się wkrótce całościowy remont Koloseum, wykładając 25 mln EUR. 79-letni Giorgio Armani natychmiast odpowiedział, że on także uczynił wiele dobrego i sfinansował np. remont znanej mediolańskiej willi, wykładając na ten cel 1,5 mln EUR.
— I zrobiłem to za moje pieniądze, a nie firmy i akcjonariuszy. Nie potrzebuję, żeby ktoś mi mówił, co mam robić — oświadczył zirytowany Armani. Z rozgoryczeniem zauważył, że teraz mówi się dużo tylko o tym, że Della Valle wyłożył pieniądze na starożytny amfiteatr w Wiecznym Mieście.
— A my robimy wiele rzeczy po cichu, we Włoszech i za granicą — powiedział projektant, wymieniając wśród swoich inicjatyw sfinansowanie szkoły. Sponsor remontu Koloseum natychmiast odpowiedział, twierdząc, że wyraził tylko życzenie, a nie polecenie.
— Mam nadzieję, że ta śmieszna historia zatrzyma się w tym miejscu, bo we Włoszech jest obecnie wiele poważniejszych problemów, które wymagają pilnego rozwiązania. Zabierzmy się do roboty — zaapelował florencki przedsiębiorca.
