Wojna przyspieszy zmiany w motoryzacji

opublikowano: 11-03-2022, 06:30

O wpływie agresywnej polityki Kremla i chwiejącej się rosyjskiej gospodarki na kondycję światowego przemysłu motoryzacyjnego opowiada Paweł Gos, prezes firmy Exact Systems.

Marek Wiśniewski

„Puls Biznesu”: Pandemia zapoczątkowała zmiany w przemyśle motoryzacyjnym, szczególnie w zarządzaniu logistyką dostaw podzespołów i surowców. Czy to pomoże w kryzysie, jaki funduje nam Rosja?

Paweł Gos: Trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. To ogromna tragedia. Patrząc jednak na to, co się dzieje, z perspektywy branży motoryzacyjnej, jestem troszkę bardziej spokojny. Nie oznacza to oczywiście, że wojna nie wywrze wpływu na jej kondycję. Już pandemia zapoczątkowała w motoryzacji wiele zmian. Przede wszystkim spowodowała, że fabryki zaczęła odchodzić od modelu just in time, zastępując go modelem just in case, co oznacza posiadanie wokół siebie jak najbliżej ulokowanych dostawców, którzy produkują części i komponenty. Zmieniła się też filozofia podejścia do sprowadzania surowców, a przede wszystkim ich gromadzenia, co przed doświadczeniem z pandemią uważane było za marnotrawstwo pieniędzy. To są zmiany kluczowe, jednak nie są w stanie całkowicie uchronić motoryzacji przed kłopotami. Na Ukrainie funkcjonowały fabryki dostarczające komponenty do fabryk, a w Rosji ulokowanych jest wiele zakładów produkujących samochody, które należą do wielkich europejskich koncernów i inwestorów z Europy Zachodniej.

Te fabryki już stoją lub zrobią to za chwilę. W większości pracowały na potrzeby rynku rosyjskiego, który też się załamie. To bardzo niebezpieczne dla działających tam europejskich producentów?

Tak. Duże koncerny, szczególnie te, które inwestowały w zakłady w Rosji, mają dziś przed sobą potężne wyzwanie — jak zarządzać tą sytuacją. Z drugiej strony chcą zachować się etycznie wobec swoich właścicieli i rządów. To bardzo trudne zadanie i bez wątpienia odbije się na kondycji finansowej. Jest jeszcze druga strona medalu — motoryzacja jest silnie zglobalizowana. W łańcuchu dostaw Ukraina jest jednym z największych w Europie producentów wiązek i kabli elektrycznych do samochodów. To tam ulokowani są ich najwięksi producenci. I to właśnie tych komponentów zacznie za chwilę brakować w całej Europie.

Jak sobie z tym poradzi europejski przemysł samochodowy?

Sądzę, że będzie szukać alternatywnego rozwiązania na terenie takich krajów jak Polska, Słowacja czy Czechy, czyli tam, gdzie zwykle lokuje się takie inwestycje ze względu na koszty pracy. W grę wchodzi także Azja. Jest też możliwe, że decyzje będą miały podłoże bardziej polityczne niż ekonomiczne. To oczywiście się zmieni, ale dopiero po ustabilizowaniu sytuacji. Co do fabryk w Rosji, to one na razie będą nieczynne. Nie będą powstawały w nich żadne samochody.

Jest jeszcze kwestia surowców, które przemysł motoryzacyjny sprowadzał z Rosji, np. nikiel, wykorzystywany do produkcji baterii w autach elektrycznych, w jednej trzeciej pochodzi z tego kraju. Rosyjska inwazja i jej konsekwencje zatrzymają światowy pęd ku elektromobilności i w ten sposób zaszkodzi przemysłowi?

Udział samochodów elektrycznych w światowej produkcji aut jest niewielki. Nie sądzę, żeby w tej chwili była to bariera dla przemysłu, która spowoduje, że nie będzie z czego produkować baterii. Bardziej obawiam się sytuacji, z którą mieliśmy do czynienia w pierwszej fazie konfliktu, kiedy na stacjach benzynowych nawet w Polsce brakowało paliwa. Paradoksalnie — konsekwencje konfliktu mogą przyspieszyć drogę do elektromobilności. Coraz głośniej mówi się o uniezależnieniu od paliw kopalnych, również wśród konsumentów indywidualnych. Paliwowa panika, która przetoczyła się przez Polskę zaraz po wejściu wojsk rosyjskich na Ukrainę, nie dotyczyła kierowców aut elektrycznych.

Które koncerny motoryzacyjne mają szansę wyjść z kryzysu z najmniejszymi stratami?

Przewagę będą miały te, które mają najbardziej rozwiniętą grupę lokalnych dostawców w danym kraju lub na danym kontynencie. Innymi słowy — te, które wyciągnęły wnioski z lekcji o logistyce, jaką zaserwowała nam pandemia. Wojna znacznie przyspieszy proces insourcingu dostawców, który nabrał tempa w pandemii. Dziś przemysł motoryzacyjny chce mieć dostawców jak najbliżej siebie.

Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana w twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosluchania

dziś: „Rosja odcięta od nowych aut”

goście: Paweł Gos — Exact Systems, Jakub Faryś — PZPM, Michał Knitter — Carsmile, Wojciech Drzewiecki — Samar

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane