Wojsko wyprzedaje swoje nieruchomości. Agencja Mienia Wojskowego (AMW) od niedawna włącza się w inwestycje jako partner.
Majątek AMW jest rozrzucony po całym kraju. Spora jego część, w bliższej lub dalszej przyszłości, zostanie sprzedana. Oferta jest bogata — działki znajdują się w dużych miastach, na ich obrzeżach lub są ukryte w lasach, wolne od zabudowy, jak i zabudowane. Również stan i przeznaczenie budynków są różne — od dobrze utrzymanych hal, garaży, biur czy budynków mieszkalnych, po zdewastowane, nadające się tylko do rozbiórki. Wielkość nieruchomości wynosi od kilkuset mkw. nawet do kilkuset hektarów.
Papierkowe bariery
W 2007 r. agencja planuje sprzedaż około 150 nieruchomości. Nie wiadomo jeszcze, ile zostanie wystawionych do przetargu w 2008 r., ponieważ zależy to od szybkości przejmowania działek. Procedury są czasochłonne — np. samorządy mają 18 miesięcy na wydanie decyzji o wygaśnięciu zarządu, długo trwa zakładanie ksiąg wieczystych. Często nieruchomość wymaga dodatkowych działań, jak podział geodezyjny czy uregulowanie praw podmiotów, które ją użytkują. Cała procedura od przejęcia do zagospodarowania nieruchomości przez AMW trwała jeszcze niedawno około 1,5 roku. Dziś trwa nawet o pół roku krócej.
Dodatkową trudnością jest brak planów zagospodarowania terenów powojskowych. Do niedawna były one zaznaczone jako tereny specjalne. Dlatego brakowało jakichkolwiek informacji o celach, na jakie mogłyby być przeznaczone.
Popyt na wszystko
Jak szacuje AMW, około 15 proc. nieruchomości znajdujących się w jej zarządzie to obiekty zabytkowe: forty, dawne koszary, dwory, znajdujące się pod opieką konserwatora zabytków. Jeszcze kilka lat temu ich sprzedaż, zwłaszcza w Warszawie, była bardzo trudna. Inwestorowi nie opłacało się kupować terenu, który może być wykorzystany tylko w części. Brak gruntów i wzrost ich cen spowodował, że sytuacja się zmienia.
Na nabywcę czeka w najbliższym czasie kilka dzia- łek w Warszawie. Do kupie- nia są także nieruchomo- ści w innych dużych miastach, jak Olsztyn, Jelenia Góra, Wrocław, Elbląg, Gliwice, Szczecin, Toruń, Lublin czy Kraków.
3 PYTANIA DO...
Krzysztof Bucholski:
Proces przygotowywania nieruchomości trwa długo
1Jaki jest plan sprzedaży nieruchomości w 2007 roku?
Zamierzamy wystawić do przetargu około 150 nieruchomości. Proces przygotowania działek i budynków do sprzedaży trwa długo. Staramy się sprzedawać nieruchomości z planem zagospodarowania i uzbrojeniem, bo łatwiej znaleźć inwestora.
2 Jak dużo gruntów i budynków pozostało do sprzedania?
W takim tempie sprzedaży jak dotychczas, szacujemy, że wystarczy ich jeszcze na 5-8 lat. Jednak staramy się wchodzić także w działalność inwestycyjną. Przykładem może być utworzenie spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa — Modlin, w której jesteśmy udziałow-cami.
3 Czy trudno znaleźć nabywcę na działki z zabytkami, których agencja ma sporo?
W Warszawie już nie ma „łatwych”. Dlatego coraz łatwiej zlicytować choćby nieruchomość z zabytkiem. W planach mamy np. sprzedaż terenów na Nowoursynowskiej, gdzie znajdują się ogródki działkowe. Pewnie znaleźliby się inwestorzy, którzy mimo to kupiliby je, ale sprzedamy je trochę później, po załatwieniu tych problemów i za wyższą cenę.