Wójt gminy Wińsko zostanie na urzędzie

PAP
aktualizacja: 19-06-2017, 12:32

Referendum ws. odwołania wójt gminy Wińsko (woj. dolnośląskie) jest nieważne z powodu niskiej frekwencji.

Niedzielne referendum ws. odwołania wójta gminy Wińsko jest nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Aby odwołać wójt Jolantę Krysowatą-Zielnicę musiało zagłosować ponad 1,8 tys. osób, a głosowało ponad 1,3 tys.

Jak przekazała PAP przewodnicząca Gminnej Komisji Referendalnej Paulina Rudnicka, frekwencja w referendum wyniosła 19,45 proc. "Oddano 1309 głosów ważnych; za odwołaniem wójt zagłosowało 1249 osób" - poinformowała. Dodała, że z powodu zbyt niskiej frekwencji referendum jest nieważne.

Aby referendum było skuteczne musiało wziąć w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby osób uczestniczących w wyborach bezpośrednich wójta w 2014 r. Krysowata–Zielnica została wówczas wybrana w drugiej turze. W głosowaniu wzięły udział 3093 osoby z 7031 uprawnionych. Do uzyskania ważności referendum potrzebny więc był udział co najmniej 1856 osób.

Referendum zainicjowała grupa 30 mieszkańców gminy Wińsko, w tym kilku obecnych i były radnych gminnych. Zarzucają oni wójt m.in. "brak współpracy z Radą Gminy Wińsko w zakresie rozwoju gminy", "wydatkowanie środków publicznych w sposób mało transparentny", "autokratyczny styl zarządzania", "angażowania gminy w nowe postępowanie i zobowiązania dotyczące bioelektrowni bez konsultacji z mieszkańcami i radnymi" czy "promowanie nieuzasadnionych ekonomicznie inwestycji, które prowadzą do zadłużenia gminy".

PAP nie udało się skontaktować z wójt gminy Wińsko. W wywiadzie udzielonym jednej z lokalnych gazet, który został zamieszczony na stronie Urzędu Gminy Wińsko, Krysowata-Zielnica odpiera zarzuty inicjatorów referendum.

Wójt zapewnia w nim m.in., że dobrze zarządza gminą. "Dobrze nam idzie. Za dobrze. Dlatego próbują nie dać mi dokończyć kadencji" - mówiła w wywiadzie Krysowata-Zielnica. Odpierając zarzut "promowania nieuzasadnionych ekonomicznie inwestycji" podkreśliła, że gmina nie zaciąga nowych kredytów. "Nasze długi (po poprzednikach) są coraz mniejsze (...) Walczę o środki zewnętrzne na zalew, na boiska, na świetlice, wodociągi i kanalizację, na usuwanie azbestu, na remonty mieszkań komunalnych, dróg, na utworzenie żłobków, domu seniora" - twierdzi w wywiadzie wójt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Wójt gminy Wińsko zostanie na urzędzie