„Podobnie jak w 2015 r., preferujemy akcje względem obligacji (zarówno skarbowych, jak i korporacyjnych), ale zmienność będzie wysoka, najprawdopodobniej zbliżona do obserwowanej w 2015 r. Za rynkiem akcji przemawia jego relatywna atrakcyjność, otoczenie makroekonomiczne (perspektywy gospodarcze, inflacja, banki centralne), a także perspektywy zysków spółek i wzrost efektywności biznesowej przedsiębiorstw. Natomiast alternatywą dla bezpiecznych obligacji skarbowych w panującym środowisku niskich rentowności mogą być inwestycje alternatywne o charakterze market-neutral”— napisali zarządzający Union Investment TFI w raporcie podsumowującym prognozy na 2016 r.
Eksperci nie mają wątpliwości, że polityka będzie głównym czynnikiem determinującym zachowanie indeksów na warszawskiej giełdzie. Ich zdaniem, dużo negatywnych informacji zostało już zdyskontowanych — czasem z nawiązką, jak w przypadku sektora finansowego. Zarządzający pozytywnie nastawieni są do sektora handlowego, budowlanego, IT i przemysłu, negatywne — do energetyki i telekomunikacji. Do atrakcyjnych zaliczono w szczególności małe i średnie spółki, które przeceniono w ślad za blue chipami. „Dlatego gdy kurz opadnie, emocje powinny wygasnąć, a na pierwszy plan wysuną się fundamenty. Taki scenariusz, przy założeniu braku zmian dotyczących OFE, pozwala na umiarkowanie optymistyczne oczekiwania co do akcji polskich w 2016 r. Szczególnie że nasza gospodarka wciąż znajduje się w trendzie wzrostowym” — dodano. © Ⓟ