Konsorcjum Elektrobudowy, Qumak i Przedsiębiorstwa Agat (EQA), które wykonywało instalacje elektryczne i teleinformatyczne na budowie Stadionu Narodowego wraca do rozmów o rozliczeniach ze spółką NCS Rozliczenia, która „zamyka” sprawy inwestora stadionu. Miesiąc temu NCS złożyło konsorcjantom oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych odbioru końcowego wykonanych prac wskazując, że dokonało tego pod wypływem błędu. To było dla firm zaskoczeniem, bo trwały rozmowy o polubownym zakończeniu rozliczeń. Po wczorajszym spotkaniu strony ustaliły wspólny komunikat: „Postanowiliśmy kontynuować rozmowy w celu usunięcia przeszkód w zawarciu ugody”.

Mediacji podjął się Marek Michałowski, szef Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
- Byłoby wielką szkodą, gdyby sprawa miała być rozstrzygana przez sąd. Strony zadeklarowały chęć powrotu do rozmów. Mam nadzieję, że to zaowocuje porozumieniem, choć negocjacje będą trudne – ocenia Marek Michałowski.
Na czym dokładnie miałby polegać błąd, na którą powołuje się NCS?
- W sierpniu ubiegłego roku podpisaliśmy protokół odbioru wykonanych przez konsorcjum EQA prac głównie na podstawie oświadczeń drugiej strony. Twierdzimy, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd. Podejmujemy rozmowy, choć nie oznacza to, że wycofujemy się z wcześniejszego oświadczenia. Jednak mam nadzieję, że doprowadzimy do usunięcia przeszkód, które spowodowały wydanie tego oświadczenia – mówi Michał Prymas, prezes NCS Rozliczenia.
Według nieoficjalnych informacji, takie oświadczenie zostało wydane, bo NCS Rozliczenia jest w sporze z konsorcjum generalnych wykonawców – Hydrobudową Polska w likwidacji, PBG w upadłości układowej oraz austriackiego Alpine Bau, które również jest w trudnej sytuacji finansowej. Rozliczenie podwykonawców zmniejszyłoby siłę argumentów inwestora w sądzie. Rok temu NCS zażądał od konsorcjum wypłaty ponad 300 mln zł kar umownych za opóźnienia w budowie stadionu. Generalny wykonawca tłumaczył je wprowadzeniem przez inwestora ponad 15 tys. zmian w projekcie już w czasie trwania budowy i szacował swoje roszczenia za prace dodatkowe wobec NCS na 400 mln zł.
NCS Rozliczenia obecnie prowadzi rozmowy z ponad setką podwykonawców „osieroconych” na budowie przez generalnego wykonawcę.