W środę notowania energetycznej spółki rosną o 0,2 proc. To ósma zwyżka kursu z rzędu, a chwilowo za jeden papier płacono już nieco ponad 17 zł, czyli tyle ile wynosiła cena w ofercie. To część hossy, która od dwóch tygodni trwa w krajowej branży energetycznej. Od początku lutego WIG Energia zyskał ponad 8 proc., w porównaniu z dwukrotnie mniejszą zwyżką indeksu WIG.
Na branżę w korzystniejszym świetle patrzeć zaczęli analitycy krajowych biur maklerskich. W styczniowym raporcie przeważanie branży zalecili specjaliści Ipopema Securities. Choć rekomendacje biura dla poszczególnych spółek to wciąż „sprzedaj” albo „trzymaj”, to jednak w ostatniej strategii specjaliści zalecili przeważanie branży, wskazując na jej defensywność. Spośród pięciu wydanych przed brokerów w tym roku rekomendacji dla akcji spółki wszystkie brzmią „kupuj” albo „przeważaj”. Najwyżej, bo aż na 19,9 zł, jeden papier spółki wycenia Dom Maklerski mBanku.

Wszystkie pięć rekomendacji jest autorstwa biur, które pośredniczyły w sprzedaży akcji Energi w IPO.