Wróciła dobra passa deweloperów

Ożywienie sprzedaży mieszkań w I kwartale 2021 r. dobrze rokuje wynikom deweloperów i sprzyja zwyżce cen

Wszystko wskazuje na to, że tąpnięcie w sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym w II kwartale 2020 r. było zdarzeniem jednorazowym. Z zestawienia za I kwartał 2021 r., sporządzonego przez RynekPierwotny.pl wynika, że na początku roku kupujący dopisali, dzięki czemu łączna sprzedaż giełdowych deweloperów była prawie o jedną czwartą wyższa niż przed rokiem.

- Dane za I kwartał nieoczekiwanie okazały się jednymi z najlepszych w historii rodzimego pierwotnego rynku mieszkaniowego. Lepiej było tylko w dwóch kwartałach rekordowego 2017 r. Wolumen sięgający 7 tys. lokali był o 23 proc. wyższy niż przed rokiem, a przypomnijmy, że I kwartał 2020 był udany. Poprzeczka była więc ustawiona wysoko – ocenia Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Najwięksi sprzedali najwięcej

Liderem sprzedaży w I kwartale był Dom Development. Deweloper znalazł chętnych na 1084 lokale. To o jedną trzecią więcej niż rok temu i o 17 proc. więcej niż dwa lata temu. W IV kwartale 2020 sprzedano 1130 lokali.

- Nadal sprzedajemy najwięcej lokali 2- i 3-pokojowych, ale większe metraże również cieszą się sporym zainteresowaniem. Popyt utrzymuje się zarówno w segmencie popularnym, jak i premium. Wprowadziliśmy w I kw. br. do oferty blisko 1000 mieszkań – mówi Jarosław Szanajca, prezes Dom Development

Deweloper planuje ekspansję na rynku krakowskim, gdzie chce przejąć lokalnego dewelopera - firmę Sento.

– Przewidujemy, że transakcja zostanie sfinalizowana w I półroczu 2021. Jednocześnie na każdym z rynków będziemy rozbudowywać nasz bank ziemi - dodaje Jarosław Szanajca.

Atal zanotował drugi wynik ilościowy, o 14 proc. lepszy r/r.

- W I kwartale zakontraktowaliśmy sprzedaż 848 lokali mieszkalnych, usługowych i inwestycyjnych. Ponadto w marcu sprzedając 400 lokali osiągnęliśmy historycznie najwyższy wynik sprzedaży. W kolejnych miesiącach przewidujemy utrzymanie się tendencji odnotowanych w pierwszym kwartale roku. Czynnikiem wspierającym ten stan rzeczy jest wysoki popyt, a także atrakcyjność naszych nieruchomości na rynku inwestycyjnym – mówi Zbigniew Juroszek, prezes Atalu.

Najwyższy wzrost procentowy sprzedaży w branży osiągnął Lokum Deweloper, który potroił liczbę umów.

- Za nami udany I kwartał, który jest dobrym prognostykiem na nadchodzące miesiące. Pozytywny wpływ na sprzedaż miało uzupełnienie oferty tak, aby była dopasowana do potrzeb kupujących. Klienci wrócili do zakupów po tym, jak z powodu pandemii początkowo odłożyli decyzje. Z czasem nastroje uległy poprawie, co przełożyło się na wzrost aktywności i zainteresowanie ofertą – mówi Bartosz Kuźniar, prezes Lokum Dewelopera.

Jego zdaniem na wzrost popytu wpłynęły również niskie koszty kredytowania nieruchomości oraz realne ujemne oprocentowanie lokat bankowych. Duże znaczenie ma również kurcząca się oferta mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach.

Również Develia ma za sobą udany kwartał. Liczba umów wzrosła r/r o 86 proc. do 580.

- Nasz całoroczny cel sprzedaży mieszkań to 1750-1850 lokali, o 30 proc. więcej r/r/. Dane za pierwsze trzy miesiące pozwalają nam optymistycznie patrzeć na realizację tych założeń, tym bardziej, że w tym roku poszerzyliśmy ofertę już o cztery projekty, w których powstanie 500 mieszkań. W 2021 r. planujmy wprowadzić ich do sprzedaży 1500-1700 – mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii.

Menedżer dodaje, że podaż mieszkań jest obecnie mocno ograniczona, dlatego niemal wszystkie lokale cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno ze strony klientów inwestycyjnych, jak i kupujących mieszkanie na własne potrzeby. Ci pierwsi szukają mieszkań o małych metrażach w centrach miast, natomiast druga grupa zazwyczaj lokali o większej powierzchni, co najmniej dwupokojowych.

- Na koniec 2020 r. wskaźnik wyprzedaży oferty dla największych miast wynosił 3,7, a po I kwartale 2021 wskaźnik ten będzie jeszcze niższy. Prognozujemy, że przy tempie sprzedaży z ostatnich 12 miesięcy, oferta dostępna obecnie na rynku ma szanse wyprzedać się w ciągu około 3,5 kwartału, czyli zwiększa się przewaga popytu na podażą – dodaje Andrzej Oślizło.

Deweloper rozpocznie inwestycje w każdym z miast, w których działa. Będą to kolejne etapy realizowanych już osiedli, a także zupełnie nowe projekty w Warszawie i Gdańsku. Develia chce też zwiększyć bank ziemi, by w 2025 r. osiągnąć poziom ponad 10 tys. lokali. Spółka, zgodnie z nową strategią, chce się skoncentrować na rozszerzeniu działalności w segmencie mieszkaniowym, wejściu na rynek PRS (Private Rental Segment) i zmniejszeniu zaangażowania w segmencie komercyjnym.

OKIEM EKSPERTA
Sentyment będzie pozytywny
Adrian Kyrcz
Analityk BM Santandera

Notowani deweloperzy ogłosili bardzo dobre wyniki sprzedażowe w I kw. 2021r. Zagregowana sprzedaż okazała się 20 proc. wyższa r/r, co uważam za zaskakująco pozytywny wynik. Tylko pojedyncze spółki zaraportowały spadek wolumenów r/r, a większość mogła pochwalić się wzrostem Wśród spółek z najwyższą dynamiką wzrostu r/r wyróżnić można Lokum, Develię, Dom Development, Archicom czy też Ronsona. Popyt na mieszkania wsparty był decyzjami dużych banków o poluzowaniu kryteriów udzielania kredytów hipotecznych. Rynek mieszkaniowy wydaje się być w lekkiej nierównowadze popytowej, co może generować dalsze wzrosty cen mieszkań. Przy stabilnych kosztach budowy marże deweloperskie powinny pozostać w średni terminie wysokie. Uważam, że otoczenie w najbliższych kwartałach powinno nadal sprzyjać deweloperom, więc sentyment do sektora może pozostać pozytywny.

Zapowiedź hossy

Jarosław Jędrzyński zauważa, że z początkiem kwietnia indeks WIG-Nieruchomości wybił się ponad szczyt sprzed pandemicznego załamania z lutego 2020 r. Przypisuje to reakcji na oczekiwaną poprawę wyników sprzedażowych deweloperów mieszkaniowych.

- Tym samym powstał bardzo wiarygodny długoterminowy sygnał kontynuacji 9-letniej hossy segmentu nieruchomościowego warszawskiej GPW. Zwyżki kursów akcji tuzów krajowej deweloperki nie są jedynymi aspektami oczekiwanej hossy na rynku nieruchomości – ocenia ekspert portalu RynekPierwotny.pl

W obliczu euforii zakupowej spodziewa się on wzrostu cen materiałów budowlanych i gruntów inwestycyjnych. Jego zdaniem, perspektywa coraz mniejszych zasobów gruntów inwestycyjnych i oczekiwanie coraz wyższych ich cen spowoduje wzmożony popyt inwestorów.

- W perspektywie zaledwie kilku kwartałów może to grozić dość poważnym i niebezpiecznym zaburzeniem równowagi popytowo-podażowej pierwotnego rynku mieszkaniowego – podsumowuje ekspert.

Obiecujące otwarcie roku
Marcin Jańczuk
Dyrektor marketingu i PR w Metrohouse, analityk rynku nieruchomości
Obiecujące otwarcie roku

Może okazać się, że było to historyczne otwarcie roku, bo zwykle I kwartał nie jest uważany za czas, w którym deweloperzy odnotowują ponadprzeciętną sprzedaż. Dobre wyniki sprzedażowe są pochodną sytuacji na rynku, na którym to właśnie nieruchomości od początku trwania pandemii stały się solidnym fundamentem inwestycyjnym dla rzeszy klientów, którzy próbują lokować tu nadwyżki finansowe. W dalszym ciągu inwestorzy są odpowiedzialni za co trzecią transakcję na rynku, choć można spodziewać się, że ten odsetek może być lokalnie jeszcze wyższy.

Należy podkreślić, że I kwartał był rekordowy zarówno jeśli chodzi o sprzedaż na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, na który trafiło wielu klientów przekierowanych z tego pierwszego. W toku poszukiwań mieszkań w segmencie deweloperskim spotkało ich rozczarowanie - albo nie znaleźli ciekawej oferty albo nie byli w stanie zaakceptować długiego czasu oczekiwania na lokal. Wskutek tego mamy też do czynienia z podwyżkami cen na rynku nieruchomości, bo w wielu sektorach podaż nie nadąża za popytem.

W takiej sytuacji dość ciekawie przedstawia się perspektywa kolejnych miesięcy, bo przecież ceny nie mogą rosnąć w nieskończoność, a klienci mimo że na razie zdają się akceptować coraz wyższe stawki, w pewnym momencie przestaną traktować rynek mieszkań jako atrakcyjne miejsce do inwestowania.

Wzrost cen materiałów budowlanych oraz coraz większe zapotrzebowanie na wyspecjalizowaną siłę roboczą będą pewnie stały u podstaw coraz wyższych cen w inwestycjach deweloperskich. Sytuacja na rynku zachęci pewnie deweloperów do podniesienia cen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Karpińska

Polecane