Wrze w sporze o podwyżki w KGHM

Ewa Szczecińska
opublikowano: 2008-09-05 12:57

Miedziowa Solidarność nie podjęła dziś zaplanowanych rozmów w ramach wszczętego tydzień temu sporu zbiorowego z zarządem KGHM.

NSZZ Solidarność dziś miała negocjować z zarządem wzrost wynagrodzeń. Związkowcy ostentacyjnie opuścili jednak biuro zarządu po tym jak na rozmowy nie stawił się żaden z przedstawicieli zarządu spółki. Przedstawicieli Solidarności oburzył fakt, że do przeprowadzenia rokowań wysłano „tylko” dyrektorów biura zarządu spółki. 

- Pierwszy raz spotykamy się z taką obrazą. Żądamy, aby traktowano nas poważnie, chcemy negocjować z którymś z członków zarządu – mówi Bogusław Szarek z miedziowej Solidarności.

- Do rozmów ze strony firmy zostali wyznaczeni Janusz Żołyński, dyrektor naczelny ds. pracowniczych, Zdzisław Lopko,  dyrektor departamentu polityki płacowej i socjalnej i radca prawny. Te osoby reprezentują zarząd, nie rozumiemy tej postawy związkowców – mówi Monika Kowalska, rzecznik KGHM.
Organizacja weszła w spór zbiorowy po tym jak prezesi giełdowego koncernu nie zgodzili się na 200-złotowe podwyżki dla 17,5 tys. pracowników. Według szacunków zarządu budżetu nie stać na wzrost kosztów pracowniczych. Spełnienie postulatu kosztowałoby 150 mln zł. 

Ewa Szczecińska