W 2013 r. polskie firmy leasingowe sfinansowały transakcje o wartości przeszło 35 mld zł. To najlepszy wynik od 2008 r., kiedy rynek miał 32,9 mld zł obrotów.
— Jeszcze w połowie 2013 r. niewiele wskazywało na to, że wzrost będzie aż tak duży. Po I kw. rynek odnotował spadek o 1,3 proc., w II kw. odczuliśmy stopniowy wzrost obrotów o 5,8 proc. Dopiero w kolejnych dwóch kwartałach wzrost był już bardzo wyraźny i wyniósł odpowiednio 16 proc. i 30,2 proc. — podaje Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu (ZPL). Jeszcze lepiej niż cała branża radziły sobie pojedyncze spółki. Przykładem jest Europejski Fundusz Leasingowy (EFL), który w ubiegłym roku sfinansował aktywa o wartości 3,1 mld zł (łącznie z leasingiem i pożyczką), osiągając 19-proc. wzrost. W zestawieniu przygotowanym przez ZPL spółka zajęła pierwsze miejsce.
— Na wypracowanie przez nas tak dobrego wyniku miało wpływ stopniowe ożywieniem polskiej gospodarki, a także dobrze przygotowana i konsekwentnie realizowana strategia bazująca na myśli „Więcej przestrzeni dla przedsiębiorczych” — mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.
Ostatni rok, ale także poprzednie, był bardzo dobry dla spółki PKO Leasing, która awansowała na trzecią pozycję zestawienia ZPL, osiągając wynik 2,54 mld zł. — Od 2010 r. ponaddwukrotnie zwiększyliśmy wielkośćsprzedaży i awansowaliśmy o sześć pozycji w rankingu Związku Polskiego Leasingu. W zdobyciu zaufania klientów i mocnej pozycji pomogło nam to, że należymy do Grupy Kapitałowej PKO Banku Polskiego — zaznacza Paweł Pach, prezes PKO Leasing. Drugie miejsce przypadło Raiffeisen Leasing za wynik prawie 2,6 mld zł.
Samochody się rozpędziły
Głównym motorem rozwoju rynku leasingu był segment pojazdów napędzany przez sprzedaż aut lekkich i ciężarowych.
— O ile w pierwszym kwartale wzrost w tym segmencie wyniósł zaledwie 3 proc, o tyle pod koniec roku sięgnął już 49 proc. — mówi Andrzej Sugajski. Łącznie w całym 2013 r. sfinansowano pojazdy o wartości 20,7 mld zł, a roczny wzrost wyniósł 22,9 proc.
— W segmencie pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 t wzrost jest zasługą ożywienia gospodarczego w strefie euro, a tym samym wzrostu popytu na usługi transportowe na trasach międzynarodowych. Także zapowiadane wdrożenie podwyższonej normy emisji spalin Euro 6 wpłynęło na dynamikę obrotów w tym sektorze rynku. W przypadku samochodów osobowych i ciężarowych do 3,5 t poza cykliczną wymianą aut co 3-4 lata wzrost zawdzięczamy niepewności przedsiębiorców co do nowych regulacji dotyczących odliczania VAT od aut firmowych, jakie miały mieć miejsce z początkiem 2014 r. — wyjaśnia dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu. Pojazdy to także kluczowy segment dla wielu firm leasingowych. W EFL stanowi 68 proc. portfela.
— Mimo trudnej sytuacji w branży motoryzacyjnej i bardzo dużej konkurencji wśród firm leasingowych i banków utrzymaliśmy pierwsze miejsce i osiągnęliśmy prawie 25-proc. wzrost w porównaniu do zeszłego roku — mówi Radosław Kuczyński.
Minimalny wzrost
Rok 2013 nie był natomiast tak łaskawy dla inwestycji w branży budowlanej, które znacząco wyhamowały, co się przełożyło na duży spadek udziału tego sektora w rynku leasingu (o ponad 14 proc. w porównaniu do 2012 r.). Zdecydowanie lepiej poradził sobie sektor maszyn poligraficznych, który zanotował aż 32-proc. wzrost, i sprzętu medycznego (24 proc. wzrostu). Ogółem wartość transakcji sfinansowanych w segmencie maszyn i urządzeń wyniosła 11,5 mld zł, o 3,4 proc. więcej niż w 2012 r.
W ofercie niewielu
Także rynek leasingu nieruchomości odnotował wzrost obrotów (11,1 proc.). Wartość wyleasingowanych nieruchomości wyniosła 1,63 mld zł. Jednak niewiele firm zrzeszonych w ZPL angażuje się w ten segment. Największe obroty osiągają tu mLeasing (prawie 400 mln zł) i PKO Leasing (190,5 mln zł). Udział w rynku zamierza zwiększyć EFL, który na razie wyleasingował nieruchomości o wartości 46 mln zł. — Stopniowo zaczynamy wkraczać na rynek leasingu nieruchomości. W moim przekonaniu ma on duży potencjał w Polsce, a my mamy możliwości,które mogą ten potencjał wyzwolić. Nie możemy i nie zamierzamy jednak konkurować z największymi graczami na rynku. Planujemy sukcesywne pozyskiwać klientów i budować z nimi długofalowe relacje — zdradza Radosław Kuczyński.
Znów pojazdy
W 2014 r. eksperci i dyrektorzy firm leasingowych spodziewają się dalszego rozwoju rynku. Zdaniem Andrzeja Sugajskiego, odbicie przeżyje branża budowlana, która najgorsze czasy ma już za sobą i po 14-proc. spadku w 2013 r. w roku bieżącym znajdzie się już na plusie. Podobnie jak w roku ubiegłym w 2014 r. głównym motorem napędowym polskiego rynku leasingu powinny być pojazdy lekkie i specjalistyczne samochody ciężarowe.
— Wyniki w tym ostatnim segmencie w związku z tzw. okienkiem derogacyjnym w odliczaniu podatku VAT od zakupu samochodów z homologacją ciężarową w tym z tzw. kratką powinny wzrosnąć w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wzrost ten będzie widoczny zwłaszcza w pierwszych trzech miesiącach roku — uważa Radosław Kuczyński. Według prognoz Związku Polskiego Leasingu, cały rynek leasingu ruchomości (łączenie leasing i pożyczka) w 2014 r. osiągnie około 14-proc. wzrost. Dwa najważniejsze segmenty, czyli pojazdów oraz maszyn i urządzeń mają wzrosnąć odpowiednio o 16 proc. i 10 proc.