Wskaźniki na Wall Street poszybowały

WST
28-10-2008, 21:02

Dzień przed decyzją władz monetarnych w  sprawie stóp procentowych rosły indeksy amerykańskich giełd. Aprecjacji wskaźników nie powstrzymały - choć na chwilę zachwiały - dane makro.

Inwestorzy za oceanem poszli śladem handlujących w Azji i Europie, gdzie najniższe wyceny od ponad dwóch dekad zachęciły graczy do nabywania akcji. Wsparciem dla kupujących były też niektóre raporty kwartalne. Według szacunków specjalistów z globalnego rynku akcji wyparowało tylko w bieżącym miesiącu ponad 12 bln dolarów. To niemal 1/3 kapitału jaki w tym roku odpłynął z giełd z powodu gigantycznych odpisów i strat instytucji finansowych.

Po wysokim otwarciu dopiero publikacja danych o silnym spadku wskaźnika zaufania konsumentów w październiku (zniżkował do poziomu 38,0 pkt wobec 54,0 pkt prognozy) na moment zachęciła do działania stronę podażową. Zlekceważono z kolei doniesienia z rynku nieruchomości, gdzie ceny domów w sierpniu były o 16,6 proc. niższe niż rok wcześniej. Szybko jednak sytuacja powróciła do „normy” i dalsza część sesji znów była mocno zielona.

Ostatecznie indeks DOw Jones zyskał 10,88 proc. Wskaźnik S&P500 wzrósł o 10,79 proc. a Nasdaq zwyżkował o 9,53 proc.

Handlujący liczą, że w środę FOMC zredukuje główne stopy procentowe, co zwiększy atrakcyjność inwestycji na rynku giełdowym. W grę ma wchodzić redukcja ceny długu nawet o 75 pkt bazowych. Najważniejszym argumentem „za” ma być przeciwdziałanie coraz mocniej uwidaczniającej się recesji i ożywienie całej gospodarki.

Wzięciem cieszyły się papiery Valero Energy. Właściciel największej w USA rafinerii odnotował niższy niż oczekiwali analitycy spadek zysków w trzecim kwartale. To zmniejszyło obawy specjalistów o skalę spadku marż realizowanego przez spółki paliwowe. Popularne były też walory Exxon Mobil i Chevrona, dwóch przedstawicieli branży paliwowej w średniej Dow Jones,

Wśród blue chipów udany dzień mieli akcjonariusze Alcoa. Największy amerykański producent aluminium odreagowywał spadek wskaźnika cena/zysk do najniższego w historii poziomu. 

Jednym z bohaterów sesji został Wal-Mart Stores. Gigant branży detalicznej, mimo nasilających się oznak recesji opublikował optymistyczną prognozę. W roku finansowym 2009 sprzedaż ma bowiem wzrosnąć o 8 proc., zaś rok później o 5-7 proc.

Powody do zadowolenia mieli udziałowcy Boeinga i General Motors. Ten pierwszy jest bliski zawarcia ostatecznego porozumienie ze strajkującymi mechanikami, z kolei producent samochodów wg mediów może liczyć na pożyczkę rzędu 5 mld USD, którą ma jakoby zaaranżować Departament Energii. Ma ona umożliwić przeprowadzenie fuzji z Chryslerem.

Przegranym – bo tak można mówić w kontekście tak silnych zwyżek indeksów – wtorkowych notowań był koncern Whirlpool, największy na świecie producent sprzętu AGD. Kurs mocno spadał po informacji o planowanej redukcji zatrudnienia (5,5 tys. etatów) i obniżeniu projekcji finansowej na 2008 r. z 6 do 5,75 USD zysku na akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wskaźniki na Wall Street poszybowały